30    wrz 20112 komentarzy

Dzisiaj Dzień Chłopaka!

Czy wiecie, że dzisiaj w Polsce jest obchodzony Dzień Chłopaka? Tak, tak właśnie dzisiaj w piątek 30 września swoje święto mają wszyscy chłopcy. Od samego rana panie ślą panom życzenia i tym starszym, i tym młodszym. Dzień Chłopaka obchodzony jest od niedawna. Po raz pierwszy świętowano go w 1999 roku na wyspach Trynidad i Tobago.

Dzień Chłopaka utworzono najprawdopodobniej przez analogię do Dnia Kobiet, który w Polsce obchodzimy 8 marca. Dzień Chłopaka obchodzony jest na całym świecie, ale w różnych dniach, np. w Indiach przypada 19 listopada, na Malcie 7 lutego, a w Brazylii 15 lipca.


Czytaj dalej "Dzisiaj Dzień Chłopaka!" »

29    wrz 20110 komentarzy

Kto jest szczęśliwszy: kobiety czy mężczyźni?

Kilka miesięcy temu wspominaliśmy Wam od czego zależy, że jesteśmy szczęśliwi! Czy pamiętacie ten wpis? Jeśli nie możecie sobie przypomnieć, klikając tutaj. A czy zastanawialiście się kto jest bardziej szczęśliwy, czy są to kobiety, czy też mężczyźni? Jak myślicie kto, i czym jest to uwarunkowane?

Naukowcy twierdzą, że na późniejszych etapach życia mężczyźni stają się statystycznie bardziej szczęśliwsi od kobiet, mimo że kobiety startują z wyższego poziomu zadowolenia. Badacze wykorzystali reprezentatywne dane z kilku dekad. Zależało im na określeniu wpływu zawiedzionych nadziei i niespełnionych marzeń na ogólne poczucie dobrostanu. Amerykanie podkreślają, że oczekiwania dotyczące sukcesu mogą się różnić w pokoleniach wzrastających w innym czasie i warunkach np. wśród współczesnych 30-latków i osób przeżywających młodość w dobie kryzysu.


Analizując kontrolowano kilka czynników, m.in. wyż demograficzny, pokolenia X oraz Y itp., rasę oraz wykształcenie. Okazało się, że we wczesnej dorosłości kobiety są szczęśliwsze od mężczyzn, ale z czasem poziom zadowolenia obu płci się zrównuje, a potem po 48. roku życia przewagę zdobywają panowie. Wzorzec ustalony dla ogólnego zadowolenia z życia jest także dostrzegalny w podejściu do dwóch konkretnych dziedzin: finansów oraz rodziny.

Powodem jest to, że mężczyznom w większym stopniu udaje się zrealizować plany i marzenia. Oczekiwania obu płci odnośnie życia uczuciowego i rodzinnego są bardzo podobne. Aż 9 na 10 osób pragnie szczęśliwego małżeństwa, czy też związku.
Czytaj dalej "Kto jest szczęśliwszy: kobiety czy mężczyźni?" »

28    wrz 20110 komentarzy

Ankieta: Jaki masz kolor oczu?

Czy zastanawialiście się skąd się bierze dany kolor oczu? I dlaczego mamy taki a nie inny? Kiedyś wspominaliśmy Wam o genach wypływających na kolor oczu. Poniżej zobaczcie klasyfikacje koloru oczu!

U ludzi, brązowe oczy zawierają duże ilości eumelaniny w podścielisku tęczówki, co służy pochłanianiu światła, szczególnie o krótszej długości fal. Bardzo ciemnobrązowe tęczówki mogą wydawać się być czarne. Brązowy jest kolorem dominującym i u wielu populacji jest jedynym obecnym kolorem tęczówki.
Czytaj dalej "Ankieta: Jaki masz kolor oczu?" »

27    wrz 20111 komentarzy

Historia Użytkownika: Opowiadania znalezione na strychu (część 4)

Dzisiaj na Blogu kontynuacja historii nadesłanych przez Panią Jolantę, a dokładnie historia Franciszka w czasach powstania w 1863 roku!

Dwa dni po wybuchu powstania został wydany rozkaz pogotowia marszowego i już 28 stycznia 1863 roku Edmund Skalski wyprowadził młodych powstańców z Czerwonej Karczmy za rogatką Żółkiewską we Lwowie. W grupie kolegów ze szkoły, sformowano w Duniskach oddziały. We wsi Chowańce czekał na przybyłych dowódca Jan Czarniecki - i oczy ich spoczęły na sztandarze mającym prowadzić do czynów. Z jednej strony sztandaru postać Matki Boskiej, z drugiej herb Polski, Rusi i Litwy. Franciszek Nartowski, czyli Franio poszedł następnie do oddziałów Jezierańskiego i dalej Horodyńskiego. Brał udział w siedmiu bitwach. Pod Radziwiłowem dostał się do niewoli. Osadzony w twierdzy kijowskiej, w listopadzie został zesłany na Sybir i poszedł tam piechotą, chorując po drodze na dyzenterię i tyfus. Po roku, z odmrożonymi od kajdan nogami doszedł do Guberni Jenisiejskiej, włości Jełowka, derewni Wierchabrodowa. Przygody swe opisał w książeczce "Z ław szkolnych a Sybir". Rozpoczyna się jeszcze wspomnieniem wcześniejszym ze Stanisławowa, ale jakże wymowny to fragment:

Kończyłem wówczas drugą klasę realną w Stanisławowie i należałem do rzędu młodych spiskowców. Zadaniem stowarzyszenia naszego był dobry postęp w naukach, było wyrabianie sił przy pomocy ćwiczeń gimnastycznych, posługiwanie się skromnym odzieniem, wykorzenianie w ten i w każdy inny godziwy sposób zgubnej klasowości i zbliżanie się z ujmującą uprzejmością do wszystkich bez różnicy warstw społecznych.

......

I dalej już z zesłania:

Głód trudy znoje, nędza liczne chwytają z pośród nich ofiary. Pop wiedzie trupa na cmentarz, a rozdartym sercom rodzicielskim pozostaje tylko nienawiść i żądza zemsty. I przychodzi kapłan katolicki do więzienia i umacnia na duchu zwątpiono umysły i zachęca do wytrwałości w moralnych wiary zasadach i dodaje siły do walki wśród dalszej burzy losów. I oto ci, co tak ciężko cierpieli i oto ci, co głośno złorzeczyli uginają kolana przed niebios wyrokiem: "Bóg tego doświadcza, kogo Bóg miłuje". A kapłan wzruszony widokiem dźwigających okowy nędzarzy, wyciąga z zanadrza swe skromne zapasy, i dzieli on grosz, bo nasz, bo polski to kapłan.

Z zesłania jednak wrócił, dzięki działaniom rządu austriackiego jak i wielkiej pomocy księdza Ruczki został wydany Austrii jako zbiegły poborowy i końcem 1866 roku powrócił do domu.


Czytaj dalej "Historia Użytkownika: Opowiadania znalezione na strychu (część 4)" »

26    wrz 20110 komentarzy

Wywiad z Alanem Jakman, młodym genealogiem blogerem i użytkownikiem MyHeritage.pl

W kwietniu 2011 przedstawialiśmy Wam historię rodzinną Alana Jakmana, który ma tylko 16 lat i jest wielkim fanem genealogii. Alan skończył edukację w gimnazjum i już uczęszcza do liceum.

MH: Jesteś bardzo młodą osobą od kiedy zajmujesz się genealogią i jak to się stało, że zainteresowałeś się badaniami genealogicznymi?

AJ: Genealogią zacząłem interesować się około 2-2,5 roku temu gdy w szkole był zorganizowany „konkurs” na drzewo genealogiczne. Oddałem pracę z narysowanym drzewkiem i wygrałem konkurs. Tak naprawdę już wcześniej próbowałem zajmować się genealogią, ale nie umiałem się do tego zabrać. Od tego czasu zacząłem wypytywać babcię o jej rodziców, siostry oraz dalszą rodzinę. Babcia mało wiedziała o dalszej rodzinie, nie wiedziała nawet jak nazywają się jej dziadkowie.
Czytaj dalej "Wywiad z Alanem Jakman, młodym genealogiem blogerem i użytkownikiem MyHeritage.pl" »

23    wrz 20111 komentarzy

Wino ma wpływ na długowieczność?

Mówi się, że picie wina w małych ilościach działa świetnie na ludzi, gdyż świetnie konserwuje ciało, ochrania zdrowie i utrzymuje młodość na długie lata. Opowieści te zostają legendami i raczej niebezpiecznie jest, kiedy wierzą w te legendy masy. Królowa angielska sama szczyci się tym, że wypija codziennie lampkę wina do obiadu i dlatego żyje tak długo i całkiem nieźle funkcjonuje. Niektóre badania, tak jak to powyższe wprawdzie zdają się potwierdzać, że picia alkoholu ochronnie działa na serce, jednak takie badania należy zawsze traktować z dużą dozą ostrożności i dystansu. Nie każdy ma taką samą tolerancję na alkohol. Dlatego nie każdemu wskazane jest picie lampki wina do obiadu, zwłaszcza codziennie.

Wczoraj opublikowaliśmy artykuł mówiący, że Włosi są narodem długowiecznym, a szczególnie mieszkańcy Sardynii. Zastanawialiście się może czemu akurat tej wyspy? Mamy dla Was odpowiedź! Mówi się, że ludzie zamieszkujący Sardynię żyją dłużej od innych obywateli, gdyż piją wina z tego regionu, które wywierają 2-4-krotnie silniejszy efekt hamujący na endotelinę-1. Zawierają znacznie więcej oligomerycznej procyjanidyny niż wina z Australii, Europy, Ameryki Południowej, czy też USA. Naukowcy uważają, że dzieje się tak za sprawą tradycyjnych metod wytwarzania wina oraz stosowania bogatych we flawonoidy szczepów winnych. Ale czy faktycznie to jest przyczyna długowieczności w Sardynii - jeszcze do końca nie udało się zweryfikować!
Czytaj dalej "Wino ma wpływ na długowieczność?" »

22    wrz 20110 komentarzy

Najwięcej stulatków mieszka we Włoszech?

Według danych Instytutu Statystycznego ISTAT we Włoszech jest 16145 tys osób, które ukończyły sto lat. Tym samym potwierdzono, że kraj ten ma jeden z najwyższych wskaźników długości życia na świecie. Zdecydowana większość stulatków, bo ponad 13 tysięcy to kobiety. Mężczyzn żyjących dłużej niż sto lat jest ok. 3 tys.

Najstarsza we Włoszech jest 112-letnia mieszkanka Wenecji Euganejskiej, Stella Nardari, ur. 23 grudnia 1898, zaś mężczyzn reprezentuje 110-letni Giovanni Ligato, który urodził się 18 lutego 1901. Obecnie najstarszą żyjącą Włoszką jest mieszkająca w USA 114-letnia Dina Manfredini (ur. 4 kwietnia 1897). Natomiast, najwięcej stulatków mieszka na Sardynii. Przyczyny długowieczności na tej wyspie są przedmiotem badań naukowych.

Stella Nardari, ur. 23 grudnia 1898, fot. tribunatreviso.gelocal.it


Czytaj dalej "Najwięcej stulatków mieszka we Włoszech?" »

21    wrz 20110 komentarzy

Czy rodzina pomaga Wam w badaniach genealogicznych?

Jak wiecie genealogia to szeroki opis pokrewieństwa, powinowactwa i wszelkich relacji pomiędzy członkami danej rodziny, jej wielka historia. Ale gdzie i jak należy szukać informacji na ten temat i samemu czy z rodziną? Każdy genealog, nawet amator, staje się pewnego rodzaju odkrywcą. Badania nad ustaleniem własnych przodków są kopalnią ogromnej wiedzy, nie tylko z zakresu genealogii. Śledząc dzieje krewnych, możemy odkryć masę rzeczy związanych na przykład z relacjami między przedstawicielami poszczególnych warstw społecznych, kulturą, obyczajami, itd.

Poszukiwanie historycznych korzeni integruje całą rodzinę - czy zgadzasz się z tym twierdzeniem? Świadomość, że przekaże się tę spuściznę dzieciom i wnukom daje ogromną satysfakcje. Poczucie własnej tożsamości i szacunek dla minionych pokoleń można rozbudzać już od małego.

Odtwarzanie przeszłości rodzinnej jest niezwykle interesujące i intrygujące, choć często bywa żmudne. Wymaga odpowiedniej metody, czasem intuicji, a przede wszystkim cierpliwości. Badania można prowadzić samemu, z rodziną lub korzystać z porad zawodowych genealogów i heraldyków.

A jak to się odbywa u Was? Zapraszamy do udziału w ankiecie!


20    wrz 20110 komentarzy

Historia Użytkownika: Franciszek Nowakowski i jego dzieje…

Już dzisiaj na Blogu historia dziadka Franciszka, Pana Stanisława Koniarka, który postanowił dla swoich wnucząt stworzyć drzewo genealogiczne swojej Rodziny. Wiadomo, że drzewa nie buduje się dla siebie, ale dla wnucząt i następnych pokoleń. Tereny, na których zamieszkuje od lat jego Rodzina to pogranicze Śląska, Wielkopolski i Małopolski. Przez lata zmieniały się granice, zrywały więzi rodzinne, ziemie zmieniały charakter z rolniczego na uprzemysłowiony, do pracy przybywało tysiące ludzi z okolicznych regionów. Także drzewo Pana Stanisława obejmuje ciekawy okres w dziejach tych ziem i bardzo dużo ciekawych historii rodzinnych praktycznie w każdej Rodzinie.

_____

Franciszek Nowakowski urodził się w Milowicach - obecnie dzielnica Sosnowca w dniu 01.01.1902 roku w rodzinie Franciszka Nowakowskiego i Magdaleny Nowakowskiej zd. Dudek. W wieku 2 lat umiera mu matka. Dalszym wychowaniem jego i rodzeństwa tj. siostry Marianny urodzonej w 1899 roku oraz brata Władysława ur. w 1897 roku zajmuje się ojciec, który umiera w 1919 roku. W 1920 roku na ochotnika wstępuje do wojska brat Władysław i bierze udział w wojnie polsko-bolszewickiej. W roku 1922 roku wychodzi za mąż za Szczepana Łykowskiego,  siostra Marianna a w 1923 roku zakłada rodzinę Franciszek biorąc sobie za żonę Wandę zd. Markiewicz. Do czasu wybuchu II Wojny Światowej rodzi mu się trójka dzieci: Alfreda, Zenobia, Gracjana. On sam pracuje na kopalni “Saturn“ w Czeladzi. W roku 1939 roku zostaje zmobilizowany do wojska a następnie w okresie działań wojennych dostaje się do niewoli i przebywa w stalagu na terenie Austrii, który opuszcza w końcu 1940 roku i wraca do domu. W roku 1941 roku rodzi mu się kolejne dziecko, syn Edmund. Jednocześnie prawie natychmiast po powrocie ze stalagu podejmuje działalność konspiracyjną.

W nocy z 12/13.02.1943 roku aresztowany wraz z żona Wandą Nowakowską zd.Markiewicz oraz z trójką dzieci Zenobia lat 15, Grażyna lat 7, Edmund lat 1,5. Najstarsza córka Alfreda, była w tym czasie na robotach w Niemczech. Prawdopodobnie już 13 lutego Franciszek i Wanda Nowakowska zostali przewiezieni z aresztu w Czeladzi do Policyjnego Więzienia Śledczego w Mysłowicach, natomiast dzieci mogli zabrać sąsiedzi lub rodzina z tym, że były pozbawione racji żywnościowych tzw. kartek. Całą trójkę dzieci wzięła na wychowanie, a tym samym ocaliła je przed wywiezieniem do obozu koncentracyjnego lub jakiegoś polskiego albo niemieckiego domu dziecka siostra Wandy Nowakowskiej, Julianna Woźniczko zd. Markiewicz, sama też  wdowa po Powstańcu Śląskim zamordowanym w Dachau przez nazistów.

Wanda Nowakowski zd. Markiewicz i Franciszek Nowakowski (dziadkowie Pana Stanisława)

Czytaj dalej "Historia Użytkownika: Franciszek Nowakowski i jego dzieje…" »

20    wrz 20111 komentarzy

MyHeritage przejął serwis BackupMyTree

Jesteśmy bardzo szczęśliwi mogąc oznajmić, że przejęliśmy popularny serwis do tworzenia kopii zapasowych BackupMyTree.com.

Przejęcie jest częścią kontynuowania starań rozszerzenia zakresu historii rodzinnych zorientowanych na usługi jakie oferujemy naszym klientom na całym świecie.

Wraz z przejęciem serwisu BackupMyTree, dodajemy kompleksową bezpłatną usługę tworzenia kopii zapasowych znany zapewniając "święty spokój" jeśli chodzi o bezpieczeństwo danych genealogom na całym świecie. Przechowując i zabezpieczając już ponad dziewięć terabajtów cennych danych drzew genealogicznych, jesteśmy pewni, że popularność BackupMyTree będzie nadal wzrastać z dnia na dzień.

Strona startowa BackupMyTree (kliknij, aby powiększyć)

Czytaj dalej "MyHeritage przejął serwis BackupMyTree" »

O nas  |  Kontakt  |  Prywatność  |  Poleć znajomym  |  Pomoc  |  Mapa strony
Copyright © 2012 MyHeritage Ltd., Wszystkie prawa zastrzeżone.