7428569933148reka

Dobroć mamy w genach?

Komentarze0
zdjęcie: latexsens.com

W poniedziałek na naszym Blogu mówiliśmy o tym, iż dobroć wynika z naszej natury i że moralność wyrasta głęboko z naszej natury, która formowała się w toku wielu tysięcy lat ewolucji. Okazuje się, że nie tylko natura ludzka może mieć tutaj pole do popisu, ale też i odpowiedni gen. Dzisiaj chcemy Wam właśnie przedstawić interesujące badania jakich dokonali naukowcy Oregon State University i University of Toronto.

Aby stwierdzić, czy obca osoba ma genetyczne podłoże do bycia miłą, godną zaufania i współczującą, potrzebujemy zaledwie 20 sekund!

Niesamowite jest, że zwyczajnie obserwując osobę siedzącą w fotelu i słuchającą wypowiedzi partnera, zupełnie obcy ludzie mogą w 20 sekund stwierdzić, kto jest godny zaufania, miły lub współczujący – podkreśla szef badania, Aleksandr Kogan z University of Toronto.

W badaniu nadzorowanym przez Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley wzięły udział 24 pary. Każda dostarczyła próbki DNA. Ochotnikom polecono, by opowiedzieli partnerowi o sytuacjach, kiedy cierpieli. Psycholodzy filmowali tylko osobę słuchającą.

Następnie 20-sekundowe nagrania pokazano drugiej grupie, która nie znała nikogo z opowiadających. Określając wyłącznie wyrazy twarzy i mowie ciała, należało ocenić, którzy ze słuchających wydają się najbardziej godni zaufania, mili i współczujący oraz troskliwi.

Okazało się, że słuchający, którzy zostali uznani za najbardziej miłych i dobrych, mieli charakterystyczny genotyp, a mianowicie byli posiadaczami dwóch kopii wersji G genu receptora oksytocyny. W dziesiątce osób obdarzonych największym zaufaniem znalazło się aż 6 właścicieli genotypu GG. Natomiast, w dziesiątce, która została pod tym względem oceniona najgorzej, dziewięć miało co najmniej jedną kopię wersji A.

Nie możemy widzieć genów, dlatego musi istnieć coś, co sygnalizuje te różnice genetyczne ludziom, których nie znamy. Odkryto, że osoby, które mają dwie kopie wersji G, prezentują więcej wzbudzających zaufanie zachowań a mianowicie więcej się uśmiechają i są bardziej otwarci.

W ramach wcześniejszych badań naukowcy sprawdzali, jak zachowują się osoby z różnymi kombinacjami alleli receptora oksytocyny: AA, AG i GG. Stwierdzili, że najdokładniejsi w interpretowaniu emocji innych byli ludzie z 2 kopiami wersji G. AA i AG mieli więcej trudności z postawieniem się na czyimś miejscu i z większym prawdopodobieństwem denerwowali się w trudniejszych sytuacjach.

Naukowcy podkreślają, że nie będąc GG, nie należy się załamywać, bo o tym, czy ktoś potrafi być altruistą i jest pomocny, nie decyduje tak na prawdę pojedynczy gen.

źródło: eureknews.pl, kopalniawiedzy.pl, newscenter.berkeley.edu

Zostaw komentarz

Adres email jest prywatny i nie zostanie wyświetlony