51230766722122012_09_ancestry2000

Historie rodzin: Wyzwania imigracji do USA

Komentarze3

Według danych szacunkowych poza terytorium Polski mieszka do 21 milionów Polaków i osób pochodzenia polskiego, głównie w USA gdzie mieszka ponad 9 mln ludzi polskiego pochodzenia.

Imigranci na Ellis Island (Nowy Jork), fot. Wikipedia

Imigracja do Stanów Zjednoczonych to największy napływ ludności emigracyjnej w dziejach świata. W USA osiedliło się kilkadziesiąt milionów przybyszów z różnych krajów europejskich jak Polski, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoszech, Rosji oraz z krajów azjatyckich. Do tego także licznie narody Europy Wschodniej oraz Ameryki Południowej i Środkowej. Taka fala emigracyjna trwa od początków XIX wieku aż po czasy dzisiejsze. Jednak można wyróżnić okresy silniejszego napływu ludności.

Lata 80. i 90. XIX wieku stały się okresem wzrostu imigracji do Stanów Zjednoczonych, w latach 1915-1925 stopniowo władze wprowadzały ograniczenia imigracyjne, zmniejszając w 1926 roku liczbę wjeżdżających do ok. 150 tysięcy osób rocznie. Restrykcyjna polityka imigracyjna, mimo pewnych udogodnień wprowadzonych w 1948 roku dla uchodźców wojennych, pozostała restrykcyjna do 1965 roku. W tym roku system kwotowy został wyparty przez wieloaspektowy system preferencji. Kolejny wzrost imigracji nastąpił w latach 80. i 90. XX wieku, utrzymując się po dziś dzień.

Jak się niedawno dowiedziałam mój prapradziadek Franciszek, ze strony mamy na początku XIX wieku również wyemigrował do USA z przyczyn ekonomicznych, pracował fizycznie w kopalni węgla, jednakże nie zdecydował się osiedlić na stałe w USA, a zarobić na dom oraz godniejsze życie i powrót do Polski, w sumie jak wspomniała mi babcia Kazimiera, był w USA dwukrotnie – i w końcu pozostał w Polsce. Dwójka jego rodzeństwa, Wojciech oraz Anna zdecydowali się pozostać i założyć rodziny w USA. Babcia stwierdziła, że korespondowali przez pierwsze lata ze sobą, jednakże z czasem te więzi się zerwały. Mam nadzieje, że wkrótce uda mi się odnaleźć tę część rodziny, nawiązać kontakt i dodać do drzewa :-).

Rozmieszczenie wg nacji, Fot. Wikipedia

Jeśli chodzi o moją rodzinę w USA, to na chwilę obecną od przeszło 20 lat w Chicago mieszka moja ciotka Wanda, która w latach osiemdziesiątych wyszła za Amerykanina, polskiego pochodzenia, jednakże nie długo potem się rozwiodła, a kilka lat później założyła nową rodzinę, co roku odwiedza z rodziną Polskę. Ponadto od lat również moja chrzestna matka z mężem mieszkają w USA, w Nowym Jorku. I to byłoby wszystko jak na razie jeśli chodzi o rodzinę za granicą. A już niedługo, bo w następny weekend moja siostra Jola również przeprowadza się do USA za namową swojego obecnego amerykańskiego pracodawcy. Trochę to smutne, żegnać się z kimś kogo przynajmniej przez najbliższy rok się nie zobaczy, jednakże nasze życiowe wybory przed jakimi stajemy – mają nas uczynić szczęśliwszymi – dlatego też musimy się z nimi zgodzić.

Generalnie, imigranci przybywali do USA głównie z przyczyn zarobkowych. Ameryka była krajem szansy dla biednych Europejczyków. Byli oni potrzebni dla rozwijającego się amerykańskiego przemysłu. Bez imigrantów niemożliwy by był rozkwit Ameryki. Właśnie możliwość podjęcia lepiej płatnej pracy była z główna przyczyna takiej fali imigracyjnej. Dodatkowo w Ameryce panowała wolność wyznania i można było uciec przed prześladowaniami w Europie. Również liberalne prawo gospodarcze sprzyjało powstawaniu firm i sklepów, gdzie prace podejmowali imigranci.

15 największych narodowości emigrujących do USA w mln ludzi, źródło: Spis powszechny USA z 2000 r., fot. Wikipedia

Imigracja od 1776 do 1865

Większość imigrantów stanowili nadal Anglosasi. Jednak dołączyli do nich Niemcy i Irlandczycy. Z czasem te dwie nacje wyparły tradycyjnych osadników i bardziej zróżnicowały go religijne. Irlandczycy i część Niemców zasiliła szeregi amerykańskich katolików. Ludność ta odegrała kluczową role w kolonizacji terenów Wielkich Jezior i Dzikiego Zachodu. Oni też rozwinęli amerykańską gospodarkę.

Imigracja od 1865 do lat 20. XX wieku

Zmiany w Europie znalazły odbicie w strukturze migracji do Stanów Zjednoczonych po zakończeniu wojny secesyjnej. Do lat dziewięćdziesiątych XIX wieku emigranci z Niemiec, Wielkiej Brytanii i z Irlandii stanowili większość. Lecz w miarę rozwoju niemieckiego i brytyjskiego przemysłu, powstawało więcej miejsc pracy i coraz mniej ludzi było zmuszonych emigrować za chlebem. Rosjanie i Włosi emigrowali w ogromnych liczbach. Wielu spośród rosyjskich emigrantów było Żydami, których prześladowania zmusiły do opuszczenia ojczyzny. Włosi natomiast uciekali przed ubóstwem swego południa wkrótce po zjednoczeniu. Dodatkowo Polacy, Czesi, Węgrzy, Rumuni, Bułgarzy, Grecy i Skandynawowie powiększali liczbę imigrantów. Imigranci polscy skupiali się w tym czasie w dwóch miejscach: stanie Illinois (zwłaszcza Chicago) oraz stanie Nowy Jork (głównie miasto Nowy Jork, Buffalo i Rochester).

Imigracja powojenna i współczesna

Imigracja do USA na nowo odżyła po II wojnie światowej. Przed prześladowaniami w własnych krajach do USA uciekło tysiące ludzi z Europy Wschodniej. Do nowej fali imigracyjnej dołączyli mieszkańcy Ameryki Południowej i Środkowej. Latynosi stali się najbardziej liczna grupą nowych imigrantów, a język hiszpański i kultura latynoska stały się dość popularne i powszechne. Latynosi stali się obok Włochów, Irlandczyków i nacji Europy Wschodniej jednym z głównych narodów w większości katolickich. W latach 80. XX wieku nastąpił napływ dużej ilości przybyszów z wschodniej części starego kontynentu, szczególnie Polaków.

Imigranci, którzy przybywali do USA w większości osiedlali się tam na stałe. Mało było ludzi, którzy jechali tam okresowo, jak to ma miejsce z imigrantami w Europie Zachodniej. Choć zmieniły się ich zawody; w XIX wieku imigranci głównie zajmowali się handlem i pracą w wielkich zakładach przemysłowych i rzemieślniczych tak jak wspomniany powyżej mój prapradziadek, który pracował na kopalni w USA – był tam dwukrotnie jednakże siła patriotyzmu przewyższyła jak to wspomniała babcia i zdecydował się na powrót do Polski.

Śmiało możemy powiedzieć, że USA to kraj imigrantów – i mimo upływu lat, zmian gospodarczych i politycznych nadal jest jednym z najpopularniejszych krajów na który decydują się ludzi – emigrując.

A czy Wasi przodkowie, rodzina również wyemigrowali do USA? Jakie są losy waszych przodków i rodzin? Z przyjemnością wysłuchamy waszych historii w komentarzach.

źródło: Wikipedia

Zostaw komentarz

Adres email jest prywatny i nie zostanie wyświetlony

  • mac83


    Wrzesień 17, 2012

    Mnie się udało po 6 latach poszukiwań odszukać rodzinę mojego pradziadka a dokładniej jego brata, który wyemigrował na początku XX wieku do USA.

  • Jadwiga Puton


    Grudzień 30, 2012

    Poszukuje przodków prababci Anieli Placha i pradziadka Wojciech Placha, którzy pochodzili z Lubelskiego. Ich córka to Józefa Chyła a mąż Piotr Chyła. Przenieśli się na pomorze. Tam obecnie zamieszkują ich dzieci Krystyna Drwęska. Adres Grąbkowo 36/12
    76-242 Łupawa woj. słupskie. Posiadam zdjęcia rodzinne Katarzyny, Agnieszki i Franciszka Portka – z komunii świętej.

  • Elżbieta B


    Październik 8, 2015

    Siostra mojego dziadka Jana Dębskiego , ojca mojej mamy,wyemigrowała do Ameryki.Dokładnej daty nie znam,ale to ok. roku 1900.Z domu Dębska,a z męża chyba Lachmann.Z moją mamą korespondowała do końca życia.Prawdopodobnie córka jej powiadomiła moją mamę o jej śmierci i na tym kontakt się urwał.Ja pamiętam ją ze zdjęcia z przed kościoła ze swoją przyjaciółką.Zdjęcie podpisała nast.tekstem:”Ta wysoka to ja a ta mała to jest moja przyjaciółka”.Wyjechała najprawdopodobniej ze wsi Kosiory,gdzie się urodziła.Dziadek mój był u niej w odwiedzinach i jakiś czas tam pracował.Chciał zaprosić do siebie moją babcię Annę/była wówczas sama z dwójką dzieci,pracując w gospodarstwie.Jednakże babcia nie wyraziła zgody na wyjazd,a dziadek wrócił.Mieli liczną rodzinę,ale wielu z dzieci zmarło,a II wojna światowa zabrała im jeszcze jednego syna 33-letniego Władysława.Dziadek zmarł w okresie IIwojny światowej a babcia w 1970r,przeżywszy prawie sto lat.Nie liczę na to że ktoś z tamtej strony oceanu odezwie się,ale proszę mi wierzyć,że chciała bym na pamięć mojej mamy,z którą utrzymywała dozgonny kontakt,wiedzieć jak dalej potoczyły się losy jej rodziny.Z opowieści mamy wiem,że bardzo tęskniła za Polską i rodziną,a zmarła najprawdopodobniej w kościele.Elżbieta B.