14    maj 20124 komentarzy

7000 fanów na Facebooku oraz KONKURS!

W dniu dzisiejszym przekroczyliśmy magiczną liczbę 7000 fanów na Facebooku! Chcielibyśmy wszystkim podziękować. Cieszymy się z wciąż rosnącego zainteresowania genealogią oraz naszym serwisem. Oby tak dalej, bądźcie z nami i głoście informacje o MyHeritage dalej!

Wraz z tym faktem przygotowaliśmy dla Was konkurs, w którym do wygrania jest 1 roczna subskrypcja PremiumPlus z subskrypcją na dane! Zapraszamy dalej! 7 tysięcy to bardzo okazała liczba. Chcielibyśmy podziękować wszystkim naszym fanom, którzy codziennie nas wspierają. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że z każdym dniem wzrasta liczba sympatyków MyHeritage Polska.

A co trzeba zrobić, aby wygrać 1 roczną subskrypcję PremiumPlus, która zawiera subskrypcję na dane w super wyszukiwarce?

Już jutro 15 maja obchodzimy Międzynarodowy Dzień Rodzin! Szanujmy i kochajmy swoje rodziny!

Aby wziąć udział w konkursie należy polubić post pt. 7000 fanów...na Facebooku lub udostępnić go na swojej tablicy Facebooka, pełny tytuł "7000 fanów na Facebooku dokończ zdanie...Moja rodzina jest dla mnie..."- i dokończyć zdanie! Najciekawszy wpis zostanie nagrodzony 1 roczną subskrypcją!*

*Czekamy na wasze dokończenia zdań: Moja rodzina jest dla mnie... do 20 maja. Ogłoszenie wyników na początku przyszłego tygodnia! W konkursie mogą wziąć udział tylko osoby zarejestrowane na MyHeritage!

7    maj 20121 komentarzy

Google Doodle dla Władysława Reymonta

Władysław Reymont został dziś wyróżniony przez największą wyszukiwarkę internetową jaką jest Google. Z okazji 145. rocznicy urodzin literackiego noblisty główną stronę Google zdobi dziś grafika przypominająca jego najważniejsze dzieło, a dokładniej powieść "Chłopi", za którą poeta otrzymał właśnie nagrodę Nobla.

Google Doodle z okazji 145. urodzin Władysława Reymonta, Fot. Google

Władysław Stanisław Reymont urodził się dokładnie 7 maja 1867 w Kobielach Wielkich, natomiast zmarł 5 grudnia 1925 w Warszawie. Był polskim pisarzem, prozaikiem i nowelistą, jednym z głównych przedstawicieli realizmu z elementami naturalizmu w prozie Młodej Polski.
Czytaj dalej "Google Doodle dla Władysława Reymonta" »

24    kwi 20124 komentarzy

Historia użytkownika: Po lepsze jutro

Autorką poniższej historii jest Pani Anna Jankowska, która ma 34 lata i mieszka w małej i uroczej wsi na Dolnym Śląsku wraz z mężem i dwójką synów. Genealogią zajmuję się od około 8 lat. Korzenie rodzinne rodziny Pani Anny są rozsiane po całej Polsce i Europie więc przede nią jest jeszcze dużo pracy, ale to chyba jeden z nielicznych przypadków kiedy im więcej pracy tym bardziej cieszy. Poniżej historia jej pradziadków, którzy z wytrwałością walczyli o lepszą przyszłość swoich potomków. Należy pamiętać, że nie każda historia kończy się happy endem!

_____

Historia, którą zaraz przeczytacie wydarzyła się w mojej rodzinie, a zaczęła się w małej wsi Myszkowce pow. Kopyczyńce na terenie obecnej Ukrainy. Właśnie tam mieszkali moi pradziadkowie Zofia i Grzegorz Czorni byli biednymi, ale pracowitymi ludźmi.

Zdjęcie prababci - jedyne jakie jest w posiadaniu naszej rodziny

Dzięki swojej zaradności mogli wyżywić siebie i dwie swoje córki Annę i Marię (moją babcię). Życie się toczyło, ale nie było żadnej perspektywy na poprawę bytu aż do momentu odważnej a może desperackiej decyzji pradziadka o wyjeździe za ocean. Zofia i Grzegorz postawili wszystko na jedną kartę, żeby zawalczyć o lepsze jutro. Do wyjazdu musieli się długo przygotowywać, bo zakup biletu nie był prostą i tanią sprawą musieli na ten cel sprzedać kawałek ziemi, z niewielkiego gospodarstwa, i zapożyczyć się w "połowie" wioski. Na początku planowali, że Grzegorz wyjedzie wraz z młodszą córką Marysią, a Ania jako nastolatka zostanie z matką i będzie jej pomagać w gospodarstwie, poza tym Ania miała już narzeczonego, więc o wyjeździe nie było mowy.
Czytaj dalej "Historia użytkownika: Po lepsze jutro" »

10    kwi 20124 komentarzy

100. rocznica Titanica: historie ocalałych [konkurs]

Louis i Lola - ocalałe z Titanica (zdjęcie pochodzi z http://www.flickr.com/photos/library_of_congress/2535973345/)

Czy macie przodka lub przodków, którzy byli na pokładzie Titanica?

15 kwietnia, 2012 obchodzimy 100. rocznicę od czasu kiedy Titanic zderzył się z górą lodową i zatonął w głębi północnej części Oceanu Atlantyckiego.

Katastrofa Titanica pochłonęła 1,514 żyć ludzkich i jest jednym z najgroźniejszych incydentów morskich jakie miały miejsce w czasach pokoju.

W nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku, podczas swojego dziewiczego rejsu na trasie Southampton-Cherbourg-Queenstown-Nowy Jork, zderzył się z górą lodową i zatonął.
Czytaj dalej "100. rocznica Titanica: historie ocalałych [konkurs]" »

5    mar 20121 komentarzy

Bohaterki w Twojej rodzinie: Międzynarodowy Dzień Kobiet 2012

Zdjęcie: Galt Museum & Archives on The Commons

Dzień Kobiet w Polsce jak i na świecie obchodzimy 8 marca dlatego też zapraszamy Was do przesyłania nam historii rodzinnych bohaterek w Waszych rodzinach. Będziemy je prezentować właśnie na naszym blogu.

Poszukujemy historii z kobietami z waszych rodzin w rolach głównych m.in. codzienne osiągnięcia kobiet w Waszych rodzinach. Mogą one dotyczyć m.in. kobiet, które ocaliły kogoś w czasie II Wojny Światowej lub wychowywały dzieci jako samotne matki.
Czytaj dalej "Bohaterki w Twojej rodzinie: Międzynarodowy Dzień Kobiet 2012" »

30    sty 20128 komentarzy

Rodzinna Historia: Babcia Zofia…

Kilka dni temu obchodziliśmy Dzień Babci w Polsce, mimo, że ten czas mamy już w tym roku za sobą zawsze warto wspominać swoich krewnych, w tym nasze babcie - i nie ważne, czy są jeszcze wśród nas czy też nie pamięć o nich zawsze przetrwa. Poniżej prezentujemy Wam historię Babci Zofii Pani Jolanty Tacakiewicz - Lipińskiej, której wspaniałe historie już nie raz gościły na naszym blogu. Zachęcamy Was do przesyłania nam Waszych historii rodzinnych - chętnie opublikujemy historie związane z odnalezionymi krewnymi, przodkami - może i nawet dzięki MyHeritage? jak i inne historie rodziny, którymi chcielibyście się z nami podzielić. Zachęcamy również do komentowania historii Babci Pani Jolanty.

____

Pradziad mój Włodzimierz Jarocki, po szczęśliwym uwolnieniu z Syberii, zdecydował się osiedlić w Galicji. Kupił majątek w Pauczy koło Zabłotowa. Ożenił się z panną Franciszką Rogowską ślubem zresztą tylko cywilnym i rozpoczął nowe życie już, jako pan dobrze po czterdziestce. Urodziło mu się czworo dzieci Antoni - zmarł na szkarlatynę w wieku 10 lat, Władysław - późniejszy malarz, Kazimierz później radca kolei i najmłodsza córka Zofia - moja babcia.

W momencie, kiedy dzieci trzeba było kształcić, sprzedał majątek, przeniósł się do Lwowa i kupił tam dwie kamienice.

Zofia urodziła się w 1883 roku i jak przystało na panienkę z dobrego domu, początkowo była kształcona tylko w domu przez guwernantki. Francuzkę na stałe zamieszkałą z Jarockimi i dochodzącą Niemkę, tylko do konwersacji. Szkołę rozpoczęła od gimnazjum, czy raczej pensji Sióstr Bernardynek Ormiańskich. Tam poznała się z wieloma córkami byłych powstańców 63 roku, co jeszcze bardziej zbliżyło rodziny tych ludzi, którzy po upadku powstania, niejednokrotnie ciężko doświadczeni losem, żyli w serdecznym kontakcie między sobą. Z tego czasu pochodzi zdjęcie na którym jest w otoczeniu zapewne koleżanek z pensji, być może nauczycielek, jak i brata Władysława i późniejszego profesora zwyczajnego Politechniki Lwowskiej Artura Kühnela. Potrafię  z panienek rozpoznać Elę Dziubaniukówną - późniejsza malarkę jedną z założycielek stowarzyszenia malarzy polskich w Paryżu w 1910 roku, Marię Rochle i Natalię Cicimirak.
Czytaj dalej "Rodzinna Historia: Babcia Zofia…" »

18    sty 20125 komentarzy

Historia Użytkownika: Potomkowie wspólnego przodka

Dzisiaj na Blogu prezentujemy Wam historię wspólnego przodka Pani Renaty Roman. Pani Renata dzięki MyHeritage odnalazła krewnych i przodków. Zapoznajcie się z tą bardzo interesującą historią. Dużo możecie się nauczyć właśnie od Pani Renaty, czy znacie już wszystkie możliwości MyHeritage? Pamiętajcie - jesteśmy po to, aby wasze historie rodziny równie miały szczęśliwe zakończenie jak historia Pani Renaty, ale do tego potrzebna jest konsekwencja i cierpliwość.

Pani Renata Roman mieszka od 44 lat w Warszawie, skąd pochodziła jej mama. Wcześniej mieszkała w Sanoku, gdyż na terenie dawnej Galicji osiedlili się potomkowie Ziraldów i Romanów. Ziraldowie nadal mieszkają na południu kraju m.in w Krakowie, Nowym Targu i Limanowej. Pani Renata od niedawna jest na emeryturze i postanowiła tym razem już skutecznie zająć się genealogią rodziny. Genealogia jej rodziny "po mieczu" interesowała ją już od wielu lat, a nawet można powiedzieć, że fascynowała się nią już od młodości. Szkoda tylko, ze wnikliwie nie słuchała opowieści dziadka Kajetana Jana Romana, który był gawędziarzem i wiele opowiadał o rodzinie. Mówią, że jak umierają dziadkowie, to kończy się dzieciństwo.

_________________

Zawsze wiedziałam, ze moja prababka Anna Roman, zd. Ziraldo miała brata. Wspominał o tym dziadek, starsi krewni, było to oczywiste. I nikt nie uznawałby tego za rzecz niespotykaną, gdyby nie fakt, że oboje byli półkrwi Włochami i to, że ich ojciec - Luigi Ziraldo przybył z włoskiego miasteczka Fagagna do ówczesnej Galicji w zaborze austriackim, aby budować kolej żelazną.

Anna Roman (zd. Ziraldo)

Anna Roman (zd. Ziraldo) z dziećmi

Nie byliśmy zatem pewni, czy brat prababki osiadł na stałe w Polsce, czy też później powrócił do Włoch. Część krewnych twierdziła, że pozostał w Polsce. Postanowiłam pójść tym tropem i odnaleźć potomków brata mojej prababki - Lodovico (Ludwika) Ziraldo - mojego ciotecznego pradziadka. W roku 1935 roku moja prababka zmarła. Na odwrocie zdjęcia, które wykonano po ceremonii pogrzebu, "ktoś" napisał czystą polszczyzną "Moi siostrzeńcy - 27 listopada 1935 roku". Kiedyś nie zastanawiałam się nad tą notatką, ale natychmiast przypomniałam sobie o niej, gdy zaczęłam studiować rodzinną genealogię.

Od razu uświadomiłam sobie, że napisał to Lodovico Ziraldo. Zakładając, że pozostawił po sobie męskich potomków (ciężkie jest szukanie krewnych "po kądzieli") rozpoczęłyśmy z kuzynką poszukiwania w Internecie. I była to ... droga przez mękę. Sporo Ziraldów na południu Polski (to była sugestia - dawna Galicja) i nieprzebrane ilości Ziraldów na świecie.
Czytaj dalej "Historia Użytkownika: Potomkowie wspólnego przodka" »

20    gru 20113 komentarzy

Wigilia – wspomnienia Stanisława Białego…

Poniżej prezentujmy wspomnienia Stanisława Białego wuja Pani Jolanty Tacakiewicz - Lipińskiej, a dotyczy to przełomu lat 20 – 30 ubiegłego wieku, a dzieje się to w Brzozowie w Święta! A tegoroczna Wigilia tuż, tuż! Jak zamierzacie ją spędzić? Mamy nadzieje, że spędzicie ją w gronie najbliższej rodziny! Nic nie jest tak wspaniałego jak czas spędzony w Święta w gronie tych, których kochamy!

__________

Mój Ojciec, mimo, że nie otrzymał świeceń kapłańskich, nie mniej stosował do nich w życiu jakby je otrzymał. Odprawiał nie tylko brewiarz, stosował i inne reguły w tym post. U nas w domu cały tydzień był wegetariański a tylko niedziela mięsna. Ojciec żył tylko chlebem i jajkami.

Na trzy dni przed wigilią zawsze był post. Woda śledź, ziemniaki w mundurkach, a w przeddzień,  a zawłaszcza w dniu wigilii tylko woda do czasu kolacji.

Na wilię zawsze byliśmy odświętnie ubrani.

Dekorowaliśmy specjalnie jadalnię. W rogu chochoł ze słomy żytniej – chłop, w drugim z pszennej – baba. No i oczywiście świeża choinka. Ozdoby na nią to specjalność Mamy. Łańcuchy, zawijane cukierki, laleczki albo z bibułki, albo robione na szydełku i do tego przeróżne inne ozdoby robione ze złotych papierków po czekoladkach i koralików.
Czytaj dalej "Wigilia – wspomnienia Stanisława Białego…" »

1    gru 20112 komentarzy

Historia Użytkownika: Złote Gody…

Cieszymy się, że Wam się podobają historie rodzinne Pani Jolanty Tackakiewicz - Lipińskiej! Jak widzicie na kolejną nie musieliście długo czekać. Dzisiaj na Blogu historia pt."Złote Gody", jak sama nazwa mówi będzie ona dotyczyła 50 rocznicy ślubu! Może również chcecie się podzielić z nami na Blogu - jakąś okrągłą rocznicą, ślubem lub innym ważnym wydarzeniem w waszych rodzinach - z chęcią je opublikujemy! A tymczasem zapraszamy do zapoznania się z pięknymi wspomnieniami!

Rodzina Scholtz

Uroczystość pięćdziesiątej rocznicy ślubu moich Dziadków obchodzono w Narajowie bardzo uroczyście, przy zebraniu się całej rodziny Dziadków. A zatem córki z dziećmi i mężami, synowie z rodzinami. Dalsza i bliższa rodzina z okolic i ze Lwowa. Było to tak liczne zebranie rodzinne, że sam nie znałem wszystkich nazwisk. Ze strony Dziadka nie pamiętam wielu, był jedynakiem. A stało to się w mroźny słoneczny dzień. Młodzież poszła na spacer, a starsi dzielili się swoimi myślami. Uczta wspaniała jak zawsze w Narajowie, podzielona na kilka stołów.

Te złote gody przekroczyły ramy zwykłego święta rodzinnego i stały się manifestacją hołdu i uznania ze strony społeczeństwa. W kościele zostało odczytane przesłanie od arcybiskupa Twardowskiego. w drodze do kościoła orszakowi Dziadków towarzyszyła banderia konna przez przybrane bramy.
Czytaj dalej "Historia Użytkownika: Złote Gody…" »

30    lis 20116 komentarzy

Historia Użytkownika: Scholtz i Jancia…

Kolejne wspomnienia Pani Jolanty Tackakiewicz - Lipińskiej...koniecznie się z nimi zapoznajcie!

W Czechach, a właściwie na Morawach, w miasteczku Plumenau żyła rodzina Scholtzów, których korzenie sięgały aż Liechtensteinu. Tak przynajmniej pisze w swoich wspomnieniach Rajmund Scholtz (junior), siostrzeniec mojej babci Wandy z Nartowskich Biały. Jego pradziadek Franciszek Scholtz był administratorem licznych dóbr księstwa Liechtensteinu rozsianych po całej Monarchii Austro-węgierskiej na początku XIX wieku, osiadłym właśnie w Plumenau.

Miał on dwóch synów: Józefa i Franciszka (juniora). Książę Liechtensteinu zaproponował Scholtzowi, aby oddal mu pod opiekę obydwu synów, co by dla mich skończyło Akademią Wojskową, a potem służbą w elitarnym pułku kawalerii, ten jednak się na to nie zgodził mówiąc, że ma zamiar sam ich wykształcić, co też uczynił. I tak po gimnazjum poszli na studia prawnicze a po nich jeszcze dodatkowo na kurs urzędników skarbowych. Po tych naukach przenieśli się do Galicji. Józek do Izby Skarbowej w Tarnopolu, a Franek w Czerniowcach i obydwaj zostali c.k. radcami finansów i kierownikami urzędów skarbowych. Obydwaj pożenili się z Niemkami. Józef z panna Fischer von See. Miał z nią trzy córki: Annę, Stefanię i Marię. Wcześnie jednak owdowiał i następną jego żoną była już Polka, Felicja z Rozwadowskich, która przejęła opiekę na pasierbicami i całym gospodarstwem Scholza. Dwie córki wyszły za mąż: Maria za Butkowskiego i przeniosła się do Lwowa, Stefania za Cholewińskiego i zamieszkali w Brzeżanach nad Złotą Lipą. Tam też już na emeryturze osiadł Józef (senior). Ale zanim przeszedł na zasłużony odpoczynek Felicja urodziła mu dwóch synów: Józefa Wiktora i Rajmunda.

Józef i Rajmund

W Brzeżanach skończyli obaj gimnazjum z obowiązującymi językami: greką, łaciną, niemieckim i polskim, ale też nadobowiązkowo językiem ruskim. Językiem ruskim, czyli językiem, którym posługiwała się ludność wiejska. Następnie obaj skończyli prawo, Rajmund dodatkowo filozofię z doktoratem włącznie.
Czytaj dalej "Historia Użytkownika: Scholtz i Jancia…" »

O nas  |  Kontakt  |  Prywatność  |  Poleć znajomym  |  Pomoc  |  Mapa strony
Copyright © 2012 MyHeritage Ltd., Wszystkie prawa zastrzeżone.