80341571983972012_09_pierogi

Genealogia: Recepty mojej babci

Komentarze0
Pierogi (nie ruskie), a z jagodami

Jedną z największych polskich legend, jedną z nielicznych które się ostały i która uparcie idą dalej jest mit babcinej kuchni. Jest to droga każdemu sercu historia niezwykłych talentów gastronomicznych tej legendarnej postaci.

Historia zatacza koło – to stwierdzenie idealnie oddaje obraz sytuacji jaka obecnie panuje w kulinarnych trendach. Zaczynamy być zmęczeni nowoczesną kuchnią i jej nietypowymi smakami, dlatego coraz chętniej wracają do dań i przepisów, z których korzystały nasze babcie, a które kojarzą nam się ze smakiem dzieciństwa i rodzinnego domu. W skład tradycyjnej polskiej kuchnia wchodzą posiłki, które są przygotowywane za pomocą produktów, jakie były dostępne w naszym regionie w dawnych czasach. Najbardziej charakterystyczne dla naszej kuchni są więc potrawy mączne i zbożowe czyli różnego rodzaju kasze, kluski i pierogi.

Z jedzeniem pierogów w moim rodzinnym domu wiąże się parę wesołych wspomnień i jest to jedno z tradycyjnych dań, które za równo ja i mój mąż bardzo lubimy, potrafię świetnie przygotować i które dotychczas zrobiłam wiele razy samodzielnie! Hmm do szczęścia nie potrzeba dużo :-)!

Słynne pierogi ruskie przygotowywała moja babcia, używając do wyrobienia ciasta jedynie mąki i wody. Idealna proporcja sera i ziemniaków, doskonały smak smażonej cebulki. Elastyczna konsystencja cieniutko rozwałkowanego ciasta, dzięki któremu pierogi po prostu rozpływają się w ustach! A kiedy wołała nas do stołu, słyszeli ją i sąsiedzi. Bardzo szczyciła się swoją umiejętnością i licznymi pochwałami od każdego, kto kiedykolwiek jej pierogów ruskich spróbował, a kiedy byłam jeszcze mała, pozwalała mi bawić się skrawkami ciasta na pierogi, lepić kulki i udawać, że też zamierzam gotować obiad.

W wakacje, jednak często pojawiały się u babci pierogi z owocami, w końcu lato to doskonały sezon owocowy! Z przepisów babci korzysta moja mama, również przekazała mi je mama –  stary notatnik babci z wszystkimi przepisami jest już na wykończeniu 🙂 z plamami po maśle itp., i w końcu trzeba będzie go przepisać tak, aby te przepisy się zachowały dla przyszłych pokoleń. Kto wie może dobrym pomysłem będzie ich zeskanowanie i dodanie do witryny rodzinnej na MyHeritage, przynajmniej tam nie spotka ich los jak zwykłego notatnika z papieru 🙂 i z całą pewnością przetrwają z pokolenia na pokolenie.

Także po mojej babci, moja mama odziedziczyła przepisy rodzinne, a ja po mojej mamie! Sądzę, że to ważne przekazywać sobie je z pokolenia na pokolenie, gdyż z czasem wszystko się zmienia (ulepsza – nie zawsze na lepsze) – a przepisów babci Kazi nikt nie zastąpi 🙂

A czy Wy posiadacie również recepty, które zostały Wam przekazane z pokolenia na pokolenie? A może jest jakiś ciekawy przepis, nie koniecznie na „pierogi”, z którym chcielibyście się z nami podzielić? Swoje opinie możecie pozostawić w komentarzach pod tym postem!

Zostaw komentarz

Adres email jest prywatny i nie zostanie wyświetlony