83781877827382013_01_1-Eugeniusz-Ziraldo

Historia rodzinna: Potomkowie wspólnego przodka – część II

Komentarze3

Wspaniała historia Pani Renaty Roman:„Potomkowie wspólnego przodka”, odnalezieni dzięki genealogicznym forum MyHeritage doczekała się kontynuacji…

Przodkiem tym jest Luigi Ziraldo, nasz pra-pradziadek pochodzący z Fagagna (czyt. Fagania) we Włoszech. Fagagna jest kolebką chyba wszystkich Ziraldów na świecie. A jest ich tak dużo, że posługują się przydomkami, np. Bertuc, Blasin Plevan, Troto, itd. Nie znam przydomka naszego pra-pradziadka. Bardzo dużo Ziraldów w XIX wieku wyemigrowało z Fagagna do USA i do Ameryki Łacińskiej.  Nasz skierował się na wschód w głąb Europy. A były to czasy Monarchii Austro-Węgierskiej, na rubieżach której leżała Fagagna.

Dzięki polskim Ziraldom odszukałam włoską linię rodziny!

Informacje, które tu przytoczę, nigdy nie doczekałyby się rumieńców życia, gdyby nie forum genealogiczne MyHeritage, na którym odnaleźliśmy się z Piotrem Ziraldo równo rok temu. Wdzięczna jestem również Tomaszowi Ziraldo, który podobnie jak Piotr, udostępnił mi włoską korespondencję  i kontakty.

Ale zacznę od początku. Luigi Ziraldo, który później przybrał polskie imię „Alojzy”, opuścił swoje rodzinne Włochy i udał się do Czech. Tam poślubił naszą pra-prababkę Czeszkę – Marię Skrabalik (lub Strabalet – opieramy się jak dotąd na dokumentach pochodnych).  W roku 1865 w Pradze urodził się ich pierworodny syn Leonardo – mój cioteczny pradziadek, brat Ludwika (Lodovico) i Anny Roman zd. Ziraldo. Następnie pra-pradziadek Luigi dotarł do Galicji (teren ówczesnego zaboru austriackiego), gdzie jako inżynier uczestniczył w budowie kolei żelaznej. W roku 1868 urodził się jego drugi syn Lodovico (Ludwik), od którego pochodzi cała polska linia Ziraldów. W roku 1872 w miasteczku Szczerzec urodziła się moja prababka Anna, najmłodsze dziecko Luigi i Marii Ziraldów.

Wyciąg z księgi ślubów Ludwika Żyraldo, syna Alojzego i Marii.


Wszystkiego, czego dowiedziałam się o włoskiej linii rodziny pochodzi z korespondencji pisanej po włosku do Eugeniusza i Tomasza Ziraldów przez córkę Leonardo Ziraldo – Tinę oraz jego wnuka Roberto Bartoli. Ponadto wiedzę czerpałam z dokumentów, z ustnych przekazów tej rodziny oraz z mojej osobistej korespondencji.

Eugeniusz Ziraldo ur. 1927 roku. Eugeniusz korespondował z Tiną Ziraldo-Bartoli aż do jej śmierci w roku 1987.

Jest to ciekawa historia. Posłuchajcie! Leonardo Ziraldo, po śmierci swojej matki Marii, opuścił rodzinę w Krakowie, ponieważ czuł się nieszczęśliwy przy drugiej żonie swojego ojca. Wynika z tego, że pra-prababcia zmarła a nasz pra-pradziadek Luigi ożenił się powtórnie. Więc jako młody chłopak Leonardo wyjechał do Włoch do kraju swojego ojca i wstąpił do armii, którą następnie opuścił w randze porucznika. Potem został komendantem Policji. Zmarł w Pisa, Włochy, w roku 1946. Został pochowany na małym cmentarzyku nieopodal miasta Pisa, w jurysdykcji San Giuliano Terme (Toskania).

Leonardo za życia korespondował ze swoją rodziną pozostałą w Polsce i pisał po polsku. Kuzynka Beata Lankosz z Kanady opowiedziała mi taką historię przytoczoną przez jej matkę: Leonardo Ziraldo pod koniec życia tracił już wzrok i prosił jej pradziadka Franciszka Ziraldo, aby uczył się po włosku pisać  i czytać, bo jego dzieci nie znając polskiego nie będą mogły czytać listów i kontakt urwie się. Matka Beaty pamięta, że Franciszek wziął to sobie do serca, bo zaczął uczyć się włoskiego. Dziś kilku Ziraldów w Polsce zna w różnym stopniu ten język.

Leonardo miał dwie córki – Tinę i Marię Biancę.

Tina, po mężu Giulio – Tina Ziraldo-Bartoli przez całe swoje życie korespondowała z Eugeniuszem Ziraldo  z Krakowa. Wychodząc naprzeciw polskim kuzynom – jeden z listów napisała po polsku. Jej jedyny syn a mój 2-gi kuzyn w pierwszej linii to Roberto Bartoli, który był lekarzem chirurgiem. Roberto niestety już nie żyje. Zmarł w roku 2009 na nowotwór. Tę przykrą wiadomość od wdowy po Robercie otrzymał syn Eugeniusza – Tomasz.

Żona zmarłego Roberto nazywa się Maria Luca Bartoli i mieszka w Pisa we Włoszech. I tak oto rozpoczęła się moja własna korespondencja z Marią Lucą.  Zatem kontynuuję łączność z włoską linią  rodziny. Córka Marii Luca i Roberta to Serena a córka Sereny to Iris.

Maria Luca Bartoli z córką Sereną w dzieciństwie. Serena jest prawnuczką Leonardo Ziraldo. Maria Luca jest wdową po Roberto Bartoli (1938 – 2009) – wnuku Leonardo Ziraldo

Maria Luca Bartoli przekazała mi cenne informacje do naszego drzewa genealogicznego na MyHeritage. Dzięki niej dowiedziałam się również o drugiej córce ciotecznego pradziadka Leonardo, która nazywała się Maria Bianca Ziraldo-Martinelli. Maria Bianca przez całe swoje życie mieszkała w miasteczku Lucca i tam też zmarła. W Lucca do dzisiejszego dnia mieszka jej syn Gianfranco Martinelli urodzony w roku 1930. Obecnie 83-letni Gianfranco zamieszkuje z własnymi dziećmi. Jego syn Fabrizio nie ożenił się, a córka Francesca jest mężatką, ma córkę Annę i prowadzi im wspólny dom.

Maria Bianca Ziraldo-Martinelli zostawiła po sobie również córkę urodzoną w roku 1928 żyjącą do dnia dzisiejszego. Nazywa się Maria Grazia i od lat mieszka w Londynie. Poślubiła Lankijczyka ze Sri Lanki i mają ze sobą czterech synów – Roberto, Nicola, Paolo i Alessandro.

Obecnie, za pośrednictwem Marii Luca Bartoli, próbuję dotrzeć do potomków po Marii Biance Ziraldo-Martinelli żyjących w Lucca we Włoszech oraz w Londynie. Umieściłam również odpowiednie informacje na forum genealogicznym MyHeritage, które przecież już raz mi pomogło.

*****

W ten oto sposób udało mi się odnaleźć włoską linię rodziny po pra-pradziadku Luigi (Alojzym) Ziraldo, na czele której stoi mój cioteczny pradziadek Leonardo Ziraldo, o którego istnieniu jeszcze nie wiedziałam pisząc I część mojej historii.

Polską linię tej rodziny reprezentuje, jak już wiecie, młodszy cioteczny pradziadek Ludwik (Lodovico) Ziraldo, o odnalezieniu którego napisałam w I części historii.

Ich siostrze a mojej prababce Annie Roman zd. Ziraldo poświęcę w całości III część mojej historii „Potomkowie wspólnego przodka”. Teraz powiem tylko, że potomkowie Anny żyją obecnie w Polsce jak również w Stanach Zjednoczonych.

W latach 20-tych ubiegłego wieku wyemigrował tam bowiem jeden z synów Anny  –  brat mojego dziadka i stał się protoplastą amerykańskiej linii rodziny na drugiej półkuli. Przełomowa technologia, udostępniona dzięki MyHeritage, dostarczyła mi imponującą ilość Record Matching, czyli dane do badań historii mojej rodziny, przede wszystkim właśnie z linii amerykańskiej. W mojej witrynie rodzinnej online wciąż sprawdzam moje dopasowania do rekordów; bardzo wiele już potwierdziłam. Ale o tym w następnej III części mojej historii…

Wyjaśnienie dotyczące nazwiska „Ziraldo” :

Jest to nazwisko włoskiego pochodzenia, po włosku czytane „Dziraldo”. W Polsce na przestrzeni lat stale przekręcane. Sam Ludwik (Lodovico) Ziraldo pewnego dnia miał już tego serdecznie dosyć i chciał podjąć decyzję o zmianie nazwiska. Całe szczęście nie zrobił tego.

Obecnie część rodziny pisze swoje nazwisko „Żiraldo”, natomiast znaczna część „Ziraldo”.

Ponieważ na nagrobku mojej prababki Anny w Sanoku widnieje „Ziraldo” i jest to oryginalna pisownia tego nazwiska a większość kuzynów w dokumentach ma tak właśnie zapisane nazwisko – zatem wszędzie piszę „Ziraldo”.

Zostaw komentarz

Adres email jest prywatny i nie zostanie wyświetlony

  • Marta Z.


    Październik 9, 2013

    Witam serdecznie!
    Bardzo ciekawa historia. Akt małżeński, który umieściła Pani w artykule, to akt mojego pra-pradziadka. Kilka dni temu miałam niecodzienną okazję rozmawiać o nim z moją babcią i jej siostrą, czyli wnuczkami Ludwika Ziraldo i Marii z domu Szczepaniak. Opowiadały o tym, że był inżynierem i budował drogę do Morskiego Oka. Tam poznał moją pra-prababcię. Mieli siedmioro dzieci, sześciu synów i córkę. Ich córka Helena była mamą mojej babci Krystyny Zarzyckiej z domu Pałasz z Raby Wyżnej. Helena miała siedmioro dzieci, które zamieszkują południową Polskę.
    Jeżeli Panią to zainteresowało, z chęcią dowiem się więcej, może moje źródła również się Pani przydadzą.
    Mój tata jest zatem Pani dalekim kuzynem, czy dobrze myślę?
    Pozdrawiam.

  • Renata


    Luty 1, 2014

    Bardzo proszę o kontakt, Pani Marto ! Jestem na facebooku. Mieszkam w Warszawie. Renata Roman

  • Renata


    Luty 2, 2014

    Pani Marto, mój adres mailowy to: renataroman@onet.eu
    Będę wdzięczna za kontakt. Serdecznie pozdrawiam !
    Renata Roman