9273850206014kalendarz

Data: 1 kwietnia

Komentarze1

Za datą pierwszego kwietnia kryje się wiele, m. in. jest to Wielki Poniedziałek, czyli drugi dzień Wielkanocy, jak i tradycja Śmigusa Dyngusa oraz Prima Aprilis.

Wielki Poniedziałek. W liturgii chrześcijańskiej drugi dzień Wielkiego Tygodnia, przypadający po Niedzieli Palmowej, rozpoczynającej oktawę obchodów Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.

Prima Aprilis, czyli dzień żartów, który jest obchodzony w wielu krajach świata. Polega on na robieniu żartów, celowym wprowadzaniu w błąd, kłamaniu, konkurowaniu w próbach sprawienia, by inni uwierzyli w coś nieprawdziwego i nieprawdopodobnego. Tego dnia w wielu mediach pojawiają się różne żartobliwe informacje. Prima Aprilis zaczął być popularny w późnym średniowieczu. Prawdopodobnie nawiązuje on do dawnych starorzymskich praktyk.

W krajach anglojęzycznych 1 kwietnia jest nazywany „Dniem Głupców” (April Fools’ Day), W Wielkiej Brytanii, Australii i RPA wzajemne żartobliwe oszukiwanie jest uprawiane tylko do południa. W Niemczech dzień ten jest nazywany po prostu „1 kwietnia”, a żart zrobiony tego dnia Aprilscherz. We Francji Prima aprilis jest określany jako „Dzień kwietniowej ryby” (Jour du poisson d’avril). W Szkocji znany jest jako „polowanie na głupca” (Hunt the gowk Day), na Litwie „Dzień kłamcy” (Melagio diena), w Portugalii „Dzień kłamstwa” (Dia da mentira), a w Rosji „Dzień śmiechu” (Dien smiecha).

Obyczaj ten dotarł do Polski z Europy Zachodniej przez Niemcy w epoce nowożytnej w XVI wieku. W XVII został już uznany za „modę staroletnią”, zaczął on być wtedy obchodzony w podobnej formie, w jakiej występuje do dzisiaj. Przeświadczenie to przeniknęło nawet do najwyższych kręgów państwowych – przykładowo sojusz antyturecki z Leopoldem I Habsburgiem podpisano 1 kwietnia 1683, ale antydatowano go na 31 marca, aby na dokumencie nie widniała data prima aprilis.

Śmigus Dyngus. Nazwa święta składa się z dwóch słów „śmigus” oraz „dyngus” i zawiera w sobie opis jego przebiegu. Osoby, które nie wykupiły się tradycyjnie pisankami były oblewane wodą. Pierwotnie były to dwa zwyczaje, które zlały się w jedno. Dyngus po słowiańsku nazywał się włóczebny. Wywodzi się go od wiosennego zwyczaju składania wzajemnych wizyt u znajomych i rodziny połączonych ze zwyczajowym poczęstunkiem, a także i podarunkiem, zaopatrzeniem w żywność na drogę.

Słowo dyngus wywodzone jest od niemieckiego słowa dingen, co oznacza „wykupywać się”. Słowo śmigus określało natomiast sam zwyczaj polewania wodą o czym pisał w swojej „Encyklopedii staropolskiej” polski etnograf Zygmunt Gloger:

„Śmigusem zaś nazywają Mazurzy oblewanie dziewcząt wodą przez chłopców w drugi dzień Wielkiejnocy i chłopców przez dziewczęta w dniu trzecim, co nieraz przy studni kubłami się odbywa. Najstarsze osoby na Podlasiu, np. 90-letnia matka piszącego to, pamiętają dobrze z lat dziecinnych i tradycji, że oblewanie się wodą w drugi dzień Wielkiejnocy nazywano na Podlasiu „śmigusem” zarówno u ludu jak po dworach”. – Zygmunt Gloger.

Tradycja polewania wodą pozostała do dziś. Jak obchodzicie 1 kwietnia w Waszych rodzinach?

źródło: Wikipedia

Zostaw komentarz

Adres email jest prywatny i nie zostanie wyświetlony

  • Anonim


    Grudzień 18, 2015

    Potwierdzam zdanie przedmowcy.
    Zainspirowal mnie post do nowego interesujacego wpisu, ktory zobaczycie niebawem na wyciskarka do soku.