8478387930080siostra

Historia użytkownika: Siostra

Komentarze3

Dzisiaj przedstawimy Wam historię siostry przyrodniej Pani Marioli Postępskiej. A czy Wam udało się odkryć pewne tajemnice rodzinne?

Urodziłam się ponad 50 lat temu jako jedynaczka. Będąc w ostatniej klasie szkoły średniej, szukając w domu jakiś dokumentów natknęłam się na przekazy pocztowe z określoną kwotą pieniędzy z adnotacją na odwrocie „alimenty”. Jakież było moje zdziwienie i zaskoczenie, że mój ojciec był ich nadawcą. Było ich dużo. Przez kilka dni chodziłam jak struta, nie miałam z kim się podzielić tą nowo nabytą informacją. Jakiś wewnętrzny głos mi podpowiadał, abym nic nie mówiła rodzicom. Zawsze marzyłam, aby mieć rodzeństwo jednak los chciał inaczej. Zapamiętałam imię, nazwisko i adres dziewczyny, do której wysyłane były pieniądze. Niedługo potem te pokwitowania na stałe zniknęły z naszego domu.

Po zdaniu matury podjęłam swoją pierwszą pracę w przychodni przeciwgruźliczej w rejestracji. W tamtych czasach był obowiązek co dwa lata prześwietlać płuca. Wysłałam tej dziewczynie wezwanie i czekałam. Tak bardzo chciałam ją zobaczyć i właśnie nadarzyła się ku temu okazja. Jakoś jeszcze wtedy nie mogłam się oswoić, że jest moją przyrodnią siostrą. W tym czasie poznałam mojego przyszłego męża i to jemu zwierzyłam się z moich odkryć. Bardzo mi kibicował. Któregoś dnia przyjechała do przychodni z wezwaniem w ręku, a ja stałam po drugiej stronie okienka jak sparaliżowana po czym obsłużyłam ją jak każdego pacjenta i koniec. Wszystko trwało minuty. Z tamtego okresu zapamiętałam tylko, że nie była do mnie podobna. Był wtedy 1980 rok.

Klasa maturalna, czas kiedy dowiedziałam się, że mam siostrę


Potem wyszłam za mąż, urodziłam dwójkę dzieci i cały czas o niej myślałam jak nawiązać z nią kontakt. Lata leciały stawałam się dojrzałą kobietą i pragnęłam ją poznać. Gdy dzieci były dorosłe opowiedziałam im, że mają ciotkę i całą tą historię z prośbą, aby zachowały tę wiadomość dla siebie, albowiem dziadkowie nic nie wiedzą o moim odkryciu. Ale w dalszym ciągu nie wiedziałam jak ją znaleźć. Dopiero jak w naszym domu pojawił się komputer, internet i powstał portal „nasza klasa” otworzyła się szansa. Pamiętałam nazwisko, imię i miejscowość z której pochodziła. Wpisałam jej dane i znalazłam kobietę do której pasowały te dane, starszą ode mnie o rok, mieszkającą w Niemczech.

Gdy zobaczyłam jej zdjęcie w powiększeniu nie miałam wątpliwości, że jesteśmy spokrewnione. Była podobna do mojego ojca i mojej babci i ciotki. Jakaż byłam szczęśliwa, ale zaraz też ogarnęły mnie wątpliwości jak zareaguje na wiadomość, że jestem jej siostrą, że niby tu obca kobieta do niej pisze i przedstawia się, że jest siostrą. Tydzień walczyłam sama ze sobą co zrobić, dopiero córka i mąż mnie poparli i namówili do napisania e-maila. Na drugi dzień otrzymałam wiadomość od niej, że wie, że ma siostrę, że szukała mnie przez tyle lat, ale nic z tego nie wychodziło. Za kilka dni do mnie zadzwoniła i jakież było moje zaskoczenie gdy usłyszałam w słuchawce głos swojej nieżyjącej babci, naszej babci.

Pierwsze spotkanie z siostrą w 2008 roku
Moja siostra, pierwsza z prawej 1979/1980 rok

Odziedziczyła nie tylko po niej urodę, ale i głos. Tego nie da się opisać co wtedy czułam poza tym rozmawiałyśmy jakbyśmy się znały od lat, żadnych barier tak naturalnie bez skrępowania. Pomyślałam wtedy, czy tak właśnie jest jak ma się rodzeństwo, ale przecież my nie byłyśmy razem od urodzenia, czy to jest normalnie? Odnalazłam swoją siostrę po 48 latach, był rok 2008, latem tamtego roku przyjechała do mnie ze swoim mężem. Opowiadaniom nie było końca. Systematycznie ze sobą rozmawiamy przez telefon, piszemy e-maile, dzielimy się troskami, przesyłamy zdjęcia i cieszymy się, że już nie jesteśmy jedynaczkami. Moi rodzice do dzisiaj nie wiedzą, że odkryłam wiele lat temu ich sekret i pewnie do końca ich dni nie powiem im o tym. Bo jeżeli przez tyle lat oni ukrywają to przede mną, to chyba mają swój w tym cel. Przemyśleń na ten temat mam wiele, ale to już odrębny temat. Poza tym nie mam do nich żalu, kocham ich za to, że są i za to, że mam siostrę.

Zostaw komentarz

Adres email jest prywatny i nie zostanie wyświetlony

  • Artur


    Marzec 20, 2014

    Mnie udało sie znaleźć rodzinę w Chile 🙂

  • teniaz


    Marzec 22, 2014

    Takie przypadki zdażają ja moją siostrę przyrodnią starszą o 6 lat poznałam mając 76 lat a szukałam 3 lata .Dowiedziałam się o jej istnieni od umierającego wuja który w ostatnich miesiącach życia dużo opowiadał o młodości a miał wtedy 90 lat Mama. i tata dawno umarl a pamiętał tylko nazwisko już w dzieciństwie przysposobionej przez ojczyma. Wojna rozniosła rodzinę i przyjaciół po świecie Poszukiwania Anglia USA Australia Litwa rozmowa przez skype do Australii i mam imię i adres ale jak dzwonić czy pisać czy zechce przyznac się do mnie Pomoc przyjaciela pomogłona wiązać kontakt b .ciepły Mając 76 lat poleciałam na Florydę Po pszedziwnych przygodach poznałam Inkę ,bardzo podobną do maszej babci Zofii na twarzy a z figury do mnie.Rozmowom nie było ko nca była sporo starsza 6 lat więc różne opowieści o latach z przed wojny wyjaśnienia mrocznych spraw w które były poza moją wiedzą

  • Beata


    Marzec 25, 2014

    Ta historia bardzo mnie wzruszyła i należy Pani do grona ludzi szczęśliwych bo ja nigdy nie poznałam swojego biologicznego dziadka a mój tato swojego ojca – nosimy panieńskie nazwisko mojej babci i tak już pozostanie bo babcia nigdy nie ujawniła mojemu tacie kto był jego ojcem i tajemnice zabrała jak to mówią do grobu. Jako dzieci ja i moje rodzeństwo nie rozumieliśmy dlaczego nasza babcia i jej mąż oraz taty rodzeństwo nazywa się inaczej niż my i musiano nam to tłumaczyć ale jedno muszę powiedzieć, że miałam fajnego dziadka, który nigdy nie okazywał nam że nie jesteśmy jego biologicznymi wnukami. Szkoda,że nie dane nam było poznać dziadka a babcia w tym roku minie 20 lat jak zmarła.