Szkoła dawniej: 5 wspomnień

Komentarze1

Zebraliśmy dla Was 5 wspomnień szkolnych sprzed lat. Lata 70, 80, a w tym słynne pisanie atramentem, specyficzne zeszyty szkolne, fartuszki, czy sprawdzanie zeszytów!

Zapraszamy do wspomnień 🙂

1. Czy pamiętacie takie przybory szkolne?

Fot. Szkoła przybory PRL

2. Takie oto zeszyty!

Fot. PRL

3. Teczka rysunkowo-szkolna

Fot. Allegro

4. Fartuszki, fartuszki

5. Sprawdzanie zeszytów

Fot. Fakt

Zostaw komentarz

Adres email jest prywatny i nie zostanie wyświetlony

  • Stanisław Tadra


    Listopad 2, 2018

    Moja Pani

    Śnieg kopny. Dwa kilometry do szkoły.
    Moje siedem lat opatulone ciepło.
    Obok Heńkowe siedem lat.
    Dwaj mali przyjaciele.
    Dwie pary małych nóżek
    rysują nierówne szlaczki w białym puchu.
    Dwa małe źródełka pary.
    Po lewej ręce w ciepłej rękawiczce
    i po prawej też,
    wysokie jodły pośród buków,
    skryte pod kołdrą białych śnieżynek.
    Ciężka białość, opuszczone ręce gałęzi.
    Niewiadome wśród drzew
    lęk roznieca w oczach.
    Minęli już Goździaki,
    minęli Długi Ugór.
    Jeszcze tylko Buczyna,
    Góra Czwalowa
    i cząstka różańca wiejskich chat.

    I szkoła.
    Budynek pod gontem
    starszy od najstarszych we wsi.
    W nim Pani Władysława.
    Mądrość, cierpliwość, respekt.
    Elementarz i Pani.
    „Ala ma kota”, a ja… mam pusto w głowie.
    Paluszek boli od ołówka.
    Temperówka często potrzebna.
    Głos Pani:
    – Jutro dzieci przynoszą obsadki i pióra. –
    Przyspieszyło tykanie małych serc,
    Radość otulona niepokojem.

    Nieśpiesznym krokiem przyszło jutro.
    Kałamarze w otworach ławek,
    W kałamarzach atrament.
    Ławki z autografami:
    „Tu siedziałem. Antek.” i „ Zośka jest głupia”.
    Piszemy.
    Czego więcej na kartce –
    koślawych literek, czy dorodnych kleksów?
    Mądra ręka pani
    prowadzi po niebieskiej linijce białej kartki
    obsadkę w małej rączce.
    Ładnie.
    – Teraz ty sam.
    Niesforne i nieposłuszne pióro coś napisało.
    Któż to odczyta?
    Powtarzamy jeszcze raz… i jeszcze raz.

    Mama moja – „Ojcze nasz…”,
    Tato mój – „Kto ty jesteś? Polak mały…”,
    Pani moja – „Litwo, Ojczyzno moja…”.
    Ja – nadal kreślę coś na białej karcie
    wielobarwnym atramentem serca.
    Któż to odczyta?
    Warszawa, 07.08.2017