Wywiad z Panią Ewą Szczodruch – Przewodniczącą Kujawsko – Pomorskiego Towarzystwa Genealogicznego

Komentarze2

Ewa SzczodruchW tym wpisie prezentujemy Państwu wywiad z wyjątową osobą z świata genealogii w Polsce, Panią Ewą Szczodruch. Pani Ewa od ponad 10 lat udziela pomocy naszym użytkownikom w zakresie etymologii nazwisk, za co ogromnie dziękujemy, link do wpisu z Etymologia nazwisk można znaleźć tutaj.

Nazywam się Ewa Szczodruch, pochodzę z Białegostoku. Od 1975 roku mieszkam w Toruniu. Z zawodu jestem pedagogiem, z zamiłowania genealogiem. Od 2008 roku pracuję w Kujawsko – Pomorskim Towarzystwie Genealogicznym, którego jestem przewodniczącą. Swoich przodków poszukuję na wschodniej części Podlasia oraz na terenach, które obecnie są na Białorusi. Buduję też drzewo genealogiczne rodziny męża, która pochodzi z Mazur (Suwalszczyzna, Olecko, Gołdap i okolice).

MH: Pani Ewo, od wielu lat zajmuje się Pani etymologią nazwisk naszych użytkowników na blogu. Czy stało się to Pani pasją, czy może nam Pani przypomnieć, jak zaczęła się Pani przygoda z odkrywaniem etymologii nazwisk?

Pani Ewa: Witam 😊 Udzielam wywiadu dla MyHeritage po raz drugi. Po raz pierwszy poproszono mnie o to wiosną 2011 roku. Minęło 9 ciekawych wypełnionych zdarzeniami lat. Genealogia odmieniła moje życie. Ale kilka rzeczy pozostało niezmiennych i są to oczywiście moje pasje: poszukiwanie przodków, indeksowanie – etymologia nazwisk, oraz działalność w Kujawsko – Pomorskim Towarzystwie Genealogicznym. 

W każdej z tych działalności odniosłam większe lub mniejsze sukcesy. Odnalazłam przodków ze Świsłoczy dzięki portalowi FamilySearch i był to ogromny krok naprzód. Dzięki MyHeritage poszerzyłam i pogłębiłam wiedzę o rodzinie męża. Trzy konary mego drzewa mają po 14- 15 pokoleń. 

Od zawsze indeksowałam. Po indeksacji 11 ksiąg Polskiej Deklaracji Podziwu i Przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych Ameryki z 1926 roku zawierającej pozdrowienia i podpisy przedstawicieli wszystkich szczebli władz II Rzeczypospolitej, duchownych, wojskowych, przedsiębiorców, naukowców oraz ok. 5½ miliona podpisów uczniów szkół polskich, przyszła kolej na księgi metrykalne. Ale wcześniej powstała funkcjonująca po dziś wyszukiwarka, gdzie można odszukać interesujące nas podpisy.

Księgi metrykalne wertowałam początkowo bez wyboru. Dopiero po powstaniu portalu Genealogia w archiwach, gdzie zamieszcza się zdigitalizowane metryki z archiwów Województwa Kujawsko – Pomorskiego, postanowiłam zrobić coś dla regionu, w którym mieszkam. Od 2014 roku nieprzerwanie można spotkać mnie tutaj.

Zostałam dostrzeżona, a moja praca została nagrodzona. Naczelny Dyrektor Archiwów Państwowych przyznał mi odznakę „Za zasługi dla Archiwistyki”. Było to w czerwcu 2016 roku. 

Dużo wcześniej zainteresowałam się etymologią nazwisk, zebrałam potrzebną literaturę i zaczęłam działalność na forach genealogicznych. Jak to się zaczęło? O tym można poczytać w moim pierwszym wywiadzie dla MyHeritage.

Do dziś odpowiadam na pytania genealogów na wielu stronach internetowych, między innymi: Genealodzy.pl, Dynamiczny Herbarz Rodzin Polskich, stronka internetowa Kujawsko – Pomorskiego Towarzystwa Genealogicznego. I oczywiście MyHeritage. Był jeszcze Forgen, Moi Krewni i jeszcze kilka nieistniejących już portali.  

Kujawsko – Pomorskiego Towarzystwa Genealogicznego
Zdjęcie członków Kujawsko – Pomorskiego Towarzystwa Genealogicznego

MH: Czy do tej pory, zajmując się nazwiskami Polaków, zauważyła Pani jakieś zależności, czy jakieś ciekawostki, być może odkryła Pani najpopularniejsze nazwiska w Polsce?

Pani Ewa: Zawsze powtarzam, że etymologia jest moim hobby nie popartym wiedzą wyuczoną. Wciąż jestem amatorką umiejącą korzystać z wiedzy innych. Zawsze udzielając odpowiedzi o pochodzenie nazwisk opieram się na źródłach. Ulubionym i głównym moim onomastą jest Kazimierz Rymut i jego “Nazwiska Polaków. Słownik historyczno – etymologiczny”, Instytut Języka Polskiego PAN, Kraków 1999 oraz ‘Nazwiska Polaków. Słownik historyczno – etymologiczny, Wydawnictwo Naukowe DWN, Kraków 2001. W swojej pracy opieram się na nich z pokorą i wdzięcznością oraz podziwem dla ogromu dzieła jakiego dokonał autor. Tak się złożyło, że zasoby internetu rosły razem z moją wciąż skromną wiedzą i zainteresowaniami. To, czego byłam ciekawa, dziś mogę znaleźć bez większego wysiłku. Tak też jest z popularnością nazwisk. Robię: Szukaj – kopiuj – wklej i jest dziesiątka nazwisk najpopularniejszych w naszym kraju i w dodatku z aktualną na bieżący rok ich liczebnością. 

10.Woźniak – 87 981 osób nosi takie nazwisko

9.Szymańska/Szymański – takie nazwisko ma 88 381 osób

8.Zielińska/Zieliński – nazywa się tak 90 658 osób,

7.Lewandowska/Lewandowski – tak na nazwisko ma 92 903 osoby,

6.Kamińska/Kamiński – nazywa się tak 94 829 osób,

5.Kowalczyk – to nazwisko 97 537 osób,

4.Wójcik – 99 098 osób o tym nazwisku mieszka w naszym kraju,

3.Wiśniewska/Wiśniewski – to nazwisko, które nosi 109 896 osób,

2.Kowalska/Kowalski – nazywa się tak 137 981 Polaków,

1.Nowak – tak na nazwisko ma 203 980 osób.

Przepraszam za żarcik, ale właśnie tak dzisiaj zdobywam wiedzę w tym temacie. 

A ciekawostki? Dla mnie ciekawostką jest pochodzenie każdego nazwiska, nawet najprostszego, np. Kapusta – od kapusta. 

MH: Czym jest dla Pani genealogia, czy nadal prowadzi Pani poszukiwania przodków swojej rodziny?

Pani Ewa: Genealogia jest moją pasją. Jest moim sposobem na życie, na koronawirusową nudę związaną z izolacją, jest odskocznią od obowiązków, świętem wśród jednakowych dni, jasną godziną w codzienności. Genealogia skutecznie zaspokaja moją ciekawość świata. To antenaci sprawiają, że nigdy nie czuję się sama ani samotna, a każda nowa data w nowej metryce sprawia, że znika głód wiedzy. Wciąż poszukuję przodków i nie przestanę tego robić, mimo iż wiem, że część metryk przepadła w czasie Bieżeństwa 1915 i szanse na ich pozyskanie są prawie żadne, wiem też, że niektórych swoich przodków nie poznam nigdy. 

Mam jeszcze parę osób do odnalezienia, parę miejsc do przeszukania, więc szukam. I marzę: niech moja przygoda z genealogią trwa póki żyję. 

No i zapomniałabym o najważniejszym. Genealogia to dla mnie Kujawsko – Pomorskie Towarzystwo Genealogiczne, którego jestem przewodniczącą od stycznia 2009 roku. K-PTG to grupa genealogów, ludzi z pasją, dobrych, przyjacielskich, z którymi przeżyłam wiele pięknych chwil, którzy sprawdzają się też w chwilach, gdy los jest mniej łaskawy. To ludzie, dla których chce się pracować, uczyć, pokonywać trudności biurokracji, planować codzienność i snuć marzenia o przyszłości. Jesteśmy wciąż razem, lubimy się, pomagamy sobie i od siebie przede wszystkim uczymy się. Jeździmy razem na wycieczki. Ostatnio zwiedzaliśmy Warszawskie Powązki. Czasami pisze o nas lokalna prasa.

Artykuł z „Nowości” z 16 lutego 2019 r.

MH: Jakie ma Pani najbliższe plany życiowe, być może związane z genealogią?

Pani Ewa: Większość planów życiowych zrealizowałam, o wielu wolę nie mówić, by nie zapeszyć. Genealogia jest w nich ciągle obecna. Po raz kolejny próbuję uporządkować efekty swoich poszukiwań. Samo drzewo już mi nie wystarcza. 

Zaczynam pisać. Życzcie mi, by udało się skończyć, to, co zamierzam. 

Dziekujemy Pani Ewie za czas poświęcony na ten wywiad, i życzymy sukcesów w życiu prywatnycm i zawodowym – i oczywiście czekamy na efekty pracy pisarsko-twórcznej – zespół MyHeritage!

Zostaw komentarz

Adres email jest prywatny i nie zostanie wyświetlony

  • Jan


    20 maja, 2020

    Przez nagłą zmianę adresu e-mail straciłem możliwość kontynuowania mojej pracy na MyHeritage. Szukam pomocy jak przywrócić aktywność mojego konta.

    • Kasia


      21 maja, 2020

      Witam Panie Janie, czy zmienił Pan adres email w systemie MyHeritage?