6226335403433P.-Krystyna-Wajda

Genealogia: List Pani Krystyny

Komentarze4

Pytania dotyczące przodków i ich pochodzenia pojawiają się u człowieka w ciągu całego jego życia. Jednak odpowiedzi szukamy zwykle u jego schyłku, choć zdarzają się wyjątki godne naśladowania. Oryginalnym w formie i jakże sentymentalnym w treści przykładem próby wyjaśnienia swojej genealogii jest list 74-letniej pani Krystyny do swojego proboszcza.

Katarzyna Bzowska u góry Zofia i Stanisław Wajda


Treść listu pani Krystyny z Rudołowic w oryginalnej pisowni.

Chciałam zapytać ? czy jest możliwe ? odpowiedzieć, a raczej wyszukać odpowiedź na moje pytania. Moja Babcia Katarzyna Bzowska, pochodziła z Dańczurów, chodzi mi o to: Z jakich Rodziców ? pochodziła Katarzyna ? W którym dniu, miesiącu, roku, była urodzona ? kiedy była ochrzczona ? Jakich miała Rodziców Chrzestnych ? Wiem, że jej Mama zmarła, Ona była jeszcze mała, za 7 lat już Ją wygnali na służbę. Ile miała Katarzyna lat, jak Jej Mama zmarła ? Ile miała rodzeństwa ? Ja tylko wiem, że Zubel Stefani Mama Zofia ur. 1868 r, to była Siostra Katarzyny Dańczura, Wojciech Dańczura to był Brat mojej Babci Katarzyny. Wiem, że jeszcze była Siostra, nie znam Jej imienia ? Tylko wiem, że wyszła za mąż do Boratyna za jakiegoś Drzymałę ? Jak Jej było na imię ? W którym roku był ślub Katarzyny Dańczura z Janem Bzowskim ? Kto z rodzeństwa Katarzyny Dańczura był najstarszy ? Wiem tylko, że Ich pierwszy syn Karol ur. 26 XII 1894 r czy to prawdziwa data ? To by było, aż tyle: Jeśli to możliwe wyszukać odpowiedź na te pytania, to bardzo proszę.  Krystyna.

Kopia fragmentu listu.

Fragment listu Pani Krystyny do Proboszcza

Po otrzymaniu w miarę szczegółowych informacji o swoich korzeniach, a także drzewa genealogicznego wygenerowanego przy pomocy MyHeritage pani Krystyna opisała zapamiętane fragmenty dziejów swojej rodziny. Spotkało się to z aplauzem młodszych członków rodziny nie mających czasu w codziennej gonitwie zająć się wyjaśnieniem nurtujących problemów dotyczących ich tożsamości!

Poniżej Pani Krystyna…autorka listu.

Krystyna Wajda
Dom p. Krystyny Wajdy w Rudołowicach

A kiedy Wy zaczęliście się interesować genealogią i historią rodziny? Co było Waszą inspiracją i jakie były Wasze początki?

Zostaw komentarz

Adres email jest prywatny i nie zostanie wyświetlony

  • Anna


    Wrzesień 25, 2013

    Ja zaczęłam się interesowac już jako dziecko, ale nikt nie miał czasu na wyjaśnienia… jak to na wsi, zawsze dużo pracy. Za robienie drzewa genealogicznego zabrałam się krótko po urodzeniu mojej córeczki. Chciałabym, żeby ona wiedziała jakie ma korzenie, skąd pochodzi, czym zajmowali się przodkowie, jakie były ich dzieje i losy itd.

  • zolwik1397


    Wrzesień 25, 2013

    Ja w wieku 15 lat dorwalam sie do gazety z artykulem o portalu genealogicznym ‚moikrewni’ (dzis polaczone z myheritage) Wiec sama tam weszlam na www i utworzylam konto. Potem sie zorientowalam ze znam tylko co najwyzej imiona moich pradziadkow i strasznie chcialam wiedziec skad i kim byli moi kolejni przodkowie. A ze czulam ze nikt z mojej rodziny nie ma pojecia co bylo kiedys i kto byl kiedys to jakby to byl moj obowiazek zeby ocalic tych wszystkich ludzi od zapomnienia. 😉 Tak to sie zaczelo. I w sumie chyba wieksza satysfakcje mam z kolejnego odnalezionego faktu niz z samego rozrosnietego juz drzewka. Odtwarzanie histori to naprawde przefajne hobby. Polecam wszystkim!

  • Barbara


    Wrzesień 25, 2013

    Znam Panią Krystynę. Jest to wspaniała osoba, która dzieli się swoją rozległą wiedzą i wspomnieniami nie tylko z rodziną, ale też chętnie gości uczniów naszej szkoły w swoim domu, opowiada o przeszłości nie tylko własnej rodziny, ale też miejscowości. Chętnie udostępnia swoje pamiątki rodzinne, udziela informacji do szkolnej gazetki. Pani Krystyna to „skarbnica wiedzy” o tradycjach, obyczajach, które niestety minęły bezpowrotnie. W imieniu uczniów Szkoły Podstawowej w Rudołowicach, nauczycieli oraz Stowarzyszenia Miłośników Historii i Tradycji Rudołowic dziękujemy serdecznie Pani i nieśmiało prosimy o dalszą współpracę.

  • Teresa Lisowska-Wiśniewska


    Wrzesień 27, 2013

    Od 20 lat staram się poznać losy zaginionej podczas wojny 5-cio osobowej rodziny mego zmarłego Ojca.Niestety mimo bardzo intensywnych poszukiwań, nie udało mi się odnależć Ich śladów.Bardzo żałuję,że nic o Nich nie wiem-jakimi byli ludzmi jaki los Ich spotkał.Czas zatarł ślady.Pozdrawiam wszystkie osoby poszukujące informacji o swoich przodków