63492179848622014_07_image003

Nostalgia: Smaki z przeszłości

Komentarze6

W naszym poprzednim wpisie wspomnieliśmy, że zapach bardziej niż jakikolwiek inny zmysł wywołuje silne, emocjonalne wspomnienia. Naukowcy tłumaczą, że pamięć zapachów jest najtrwalszą formą naszej pamięci.

Pod naszym wpisem dotyczącym zapachów z przeszłości, podzieliliście się z nami wspaniałymi wspomnieniami zapachów z dawnych lat. Dziękujemy!

Do napisania tego postu skłonił mnie zarówno smak, jak i zapach zaparzonej kawy inki przez moją babcię, którą jakiś czas temu odwiedziłam. Każdy z nas zapewne ma jakiś ulubiony smak wyjątkowej potrawy, czy wyjątkowego napoju. Czy zauważyliście jednak, że niektóre smaki kojarzą nam się z pewnymi wydarzeniami, sytuacjami w naszym życiu, które minęły?

Zaparzona kawa inka

Smak kawy inki podanej przez moją babcią od razu przywołał u mnie wspomnienia przeszłości, kiedy to zazwyczaj kawę tą właśnie piłam u niej. Zazwyczaj, kiedy odwiedzałam ją we wakacje.

Kiedy odwiedzam moją mamę, często zdarza mi się wspominać smaki z przeszłości. Mama niegdyś bardzo starała się urozmaicać potrawy przygotowywane w swojej kuchni. Czasami zdarza się jej zrobić taką z dawien dawna, której już dawno nie przyrządzała. Jak na przykład kopytka.

Wspomnienia z przeszłości przywołuje u mnie również kogel mogel. To w czasach, kiedy nie było zbyt wiele słodyczy. Choć nie zdarza mi się wracać do jego smaku, to jednak często wspominam, jak nieraz mama przyrządzała go, kiedy pytaliśmy o coś słodkiego.

Kogel Mogel, fot. przepisynaslodkiezycie.blogspot.com

Pamiętam również kanapki ze śmietaną i z cukrem. Wspólnie zasiadałam z rodzeństwem za stołem, zajadając je.

Kanapki ze śmietaną i cukrem, fot. edupelzaki.blogspot.com

Czy i Ty przywołujesz jakieś smaki z przeszłości? Być może niektóre smaki kojarzą Ci się z jakimiś wydarzeniami z przeszłości, być może dzieciństwem? Podziel się z nami w komentarzach poniżej.

Zostaw komentarz

Adres email jest prywatny i nie zostanie wyświetlony

  • Wanda


    Lipiec 21, 2014

    Mój smak z dzieciństwa to smak słoniny ze skórką. Babcia pochodziła zza Buga, a tam świniaka po zabiciu najpierw się opalało ze szczeciny. Słonina była solona, nacierana czosnkiem i posypywana nasionami kopru i tak składowana w garnku glinianym lub beczułce w zimnej piwnicy. Gdy chodziłam z babcią na jagody, miała w zawiniątku plastry słoniny,nadkrojone do skórki, cebulę dymkę, czasem ogórki małosolne, chleb. Smakowało mi to jak nigdy!

  • Sabina


    Lipiec 21, 2014

    Do tej pory czuję wspaniały zapach pączków smażonych na oleju lub smalcu w czasach mojego dzieciństwa na Boże Narodzenie.
    Co najmniej 2 duże blachy 🙂

  • el.chmielewska


    Lipiec 21, 2014

    Witam serdecznie. Jest coś takiego co kojarzy mi się nie tyle nawet z dzieciństwem, jak z jedną chwilą z dzieciństwa, z wizytą u mojej babci Pauliny, która poczęstowała mnie „czymś” co się piekło na blasze w piecu a nadziewane było masą z fasoli i maku. Tego smaku nie zapomniałam przez 40 lat, ale po śmierci babci nikt z rodziny nie mógł mi pomóc odtworzyć przepisu, nawet nikt nie wiedział co to mogło być. Przypuszczam, że zrobiła to „coś”, co przypomniała sobie ze swego dzieciństwa (a urodziła się na Wołyniu) a ja nieustannie poszukuję tego smaku i pasującego do niego przepisu. Może ktoś spotkał się z podobnym smakiem?

  • Irena


    Lipiec 22, 2014

    Najbardziej wspominam smak chleba wypiekanego osobiście przez Mamę posmarowanego domowym masłem i własnoręcznie wytwarzanego gęstego syropu z buraków cukrowych-pychota.Niestety Mama już dawno odeszła i nikt nie poytrafi odtworzyć smaku tych pysznych kromek!!!!

  • Grzegorz Pieńkowski


    Lipiec 25, 2014

    a smak bigosu

    najlepiej -co tu dużo mówić- wyraził go Adam M
    więc posłuchajmy:

    W kociołkach bigos grzano; w słowach wydać trudno
    Bigosu smak przedziwny, kolor i woń cudną;
    Słów tylko brzęk usłyszy i rymów porządek,
    Ale treści ich miejski nie pojmie żołądek.
    Aby cenić litewskie pieśni i potrawy,
    Trzeba mieć zdrowie, na wsi żyć, wracać z obławy.
    Przecież i bez tych przypraw potrawą nie lada
    Jest bigos, bo się z jarzyn dobrych sztucznie składa.
    Bierze się doń siekana, kwaszona kapusta,
    Która, wedle przysłowia, sama idzie w usta;
    Zamknięta w kotle, łonem wilgotnym okrywa
    Wyszukanego cząstki najlepsze mięsiwa;
    I praży się, aż ogień wszystkie z niej wyciśnie
    Soki żywne, aż z brzegów naczynia war pryśnie
    I powietrze dokoła zionie aromatem.
    Bigos już gotów

  • aknad56


    Lipiec 19, 2015

    Dzien dobry Bardzo lubie powspominac lata dziecinne wiec i smaki
    jakie mi towarzyszyly Lubilam chodzic do babci ( ze strony mamy )
    ktora parzyla luski kakaowe , ktorego zapach czulo sie w calym
    domu Pamietam tez wypieki mojej mamy torty ciasta i rozne
    smakolyki Lubilam tez kogel mogel tez chleb polany kawa i po=
    sypany cukrem chleb ze smalcem i ogorek kiszony pycha