Człowiek, który sprał Hitlera: zaskakujące odkrycie użytkowniczki serwisu MyHeritage dotyczące jej przodka
- Od Katie


Historia odkrywcza Pameli w celu poznania genealogii swojej biologicznej rodziny rozpoczęła się kilka lat temu, podczas pandemii COVID-19. Jako osoba adoptowana zawsze była ciekawa swoich korzeni, ale dopiero gdy podczas pandemii miała więcej czasu, postanowiła zgłębić swoją przeszłość. Jej poszukiwania, które rozpoczęła na stronie MyHeritage, doprowadziły do niesamowitego i nieoczekiwanego odkrycia dotyczącego jej biologicznego dziadka – człowieka, który podczas fatalnego starcia w 1927 roku sprał Adolfa Hitlera pasem.
Badania Pameli rozpoczęły się od podejścia metodycznego. „Około 3 lata temu zaczęłam naprawdę zagłębiać się w historię mojej rodziny” – wyjaśnia. Jako była dziennikarka podeszła do swoich poszukiwań jak do układanki, łącząc dokumenty, artykuły prasowe i dopasowania DNA. „Podeszłam do tego tak samo, jak do mojej adopcji, która była jak układanie wielu skrawków historii, dokumentów w całość. Zebrałam wszystkie informacje. Aby uzyskać pełny obraz sytuacji w pewnym sensie skorzystałam z crowdsourcingu”.
Pewnego dnia, podczas przeglądania kolekcji gazet historycznych na OldNews.com, Pamela natknęła się na artykuł, który wzbudził jej zainteresowanie. Wycinek z gazety opisywał brutalną bójkę na Węgrzech w 1927 roku między socjalistami a nazistami. W samym środku chaosu pewien mężczyzna uderzył paskiem samego Adolfa Hitlera. Czytając artykuł, Pamela zdała sobie sprawę, że wspomniany mężczyzna to jej biologiczny dziadek, Steve. „To było surrealistyczne odczucie, czytać o tym i myśleć, że to był mój dziadek” – mówi.
Stefan „Steve” Zakall urodził się 5 listopada 1904 r. jako István Zakáll w Zarany, Sopron, na Węgrzech, które po podpisaniu traktatu z Trianon i zmianach granic po I wojnie światowej zostało przemianowane na Zagersdorf, Burgenland, Austrię. Był czwartym z dwanaściorga dzieci Jánosa „Johanna” Zakáll’a – robotnika najemnego – i Maríi Bugnyar. Dorastał w szybko zmieniającym się i często pełnym przemocy świecie, wytyczając swoją ścieżkę jako murarz i stolarz.
Z pasją do podnoszenia ciężarów i treningu siłowego, Steve poświęcił czas i wysiłek potrzebny do zdobycia koncentracji, techniki i siły wymaganej od profesjonalnego siłacza, ostatecznie biorąc udział w zawodach i pokazach, podczas których sportowcy demonstrowali swoją siłę na różne sposoby, w tym łamanie łańcuchów, podnoszenie sztang i hantli, kruszenie kamieni i gięcie stali.
Steve Zakall w środku pierwszego rzędu, ubrany w ciemne spodnie, białą koszulkę bez rękawów i białą kurtkę. 15 lipca 1927 r., Wiedeń, Austria. Dzięki uprzejmości rodziny
Jako sportowiec został członkiem Republikanischer Schutzbund (SchB), ochotniczej milicji Socjalistycznej Partii Robotniczej (SDAP). Paramilitarne skrzydło SDAP powstało w 1923 roku w odpowiedzi na nasilającą się przemoc polityczną i jako przeciwwaga dla dobrze finansowanych ugrupowań skrajnie prawicowych.
W tamtym czasie napięcia były duże, zwłaszcza między skrajną lewicą a skrajną prawicą, a wybuchy przemocy były powszechne. Steve, podobnie jak wielu członków Schutzbundu, wstąpił do organizacji, aby chronić swoją społeczność i przeciwstawić się rosnącej fali faszyzmu.
Steve był członkiem lokalnej straży obywatelskiej, podróżując od miasta do miasta, aby przeciwstawiać się rosnącym siłom prawicowym. 30 stycznia 1927 r. znalazł się w małym austriackim miasteczku Schattendorf, gdzie doszło do eskalacji przemocy w wyniku konfrontacji między Schutzbundem a prawicowymi bojówkami. Incydent ten, znany później jako „strzały w Schattendorfie”, stał się przełomowym momentem w historii Austrii. W wyniku starć zginęły dwie osoby, w tym małe dziecko.
Pamela opisuje, jak jej dziadek znalazł się w samym środku wydarzeń. Nie był tylko biernym obserwatorem, ale bezpośrednio zaangażował się w walkę, uzbrojony w pasek – jedną z niewielu broni, jakie miał do dyspozycji. Podczas potyczki uderzył pasem Adolfa Hitlera, przywódcę partii nazistowskiej. „Uderzył Hitlera pasem” – mówi Pamela. „Była to chaotyczna chwila, ale udało mu się trafić”.
Ta konfrontacja nie była zwykłą potyczką. Strzały w Schattendorfie wywołały później ogólnokrajowe oburzenie, zwłaszcza po tym, jak mężczyźni odpowiedzialni za zabójstwa zostali uniewinnieni w kontrowersyjnym procesie. Uniewinnienie to wzburzyło ruch socjalistyczny i bezpośrednio doprowadziło do powstania lipcowego w Wiedniu w tym samym roku. Podczas tego powstania w całym mieście wybuchły zamieszki, a struktura polityczna Austrii uległa nieodwracalnej zmianie. Wydarzenie to zapamiętano jako punkt zwrotny, który utorował drogę do ostatecznego powstania faszyzmu w Austrii.
Pamela wyjaśnia, że jej dziadek nosił trwałe ślady udziału w tej walce. Podczas swoich badań odkryła zdjęcie dziadka z 1927 roku. „Jest zdjęcie, na którym widnieje on w pociągu, zrobione 30 stycznia 1927 roku” – mówi. „Wraz z grupą innych członków Schutzbundu byli w drodze do Schattendorfu”. Na zdjęciu Steve ma na sobie mundur, ale nie jest to mundur wojskowy. „Należy pamiętać, że ci mężczyźni byli ochotnikami”. Sami płacili za swoje mundury, a broń, którą mieli, pochodziła głównie ze starych zapasów z czasów I wojny światowej. Obraz jej dziadka w prowizorycznym mundurze wywarł w Pameli głębokie poruszenie. „Widząc go w takim stroju, naprawdę poczułam więź z jego historią. Był częścią czegoś znacznie większego niż on sam”.
Zaangażowanie Steve’a w Schutzbund sprawiło, że stał się on celem ataków. Gdy tylko walka dobiegła końca, wieść o starciu z Hitlerem szybko się rozniosła, a Steve znalazł się w bezpośrednim niebezpieczeństwie. „Musiał uciekać” – wyjaśnia Pamela. „Za tę walkę wyznaczono nagrodę za jego głowę i nie miał innego wyboru, jak tylko opuścić kraj”.
„Precz z mordercami. Zemsta”. Steve (Stefan) Zakall, trzeci od prawej, w drodze do Schattendorfu. 30 stycznia 1927 r. Dzięki uprzejmości rodziny.
Z pomocą dwóch weteranów wojennych aliantów Steve został przemycony z Austrii i ostatecznie dotarł do Kanady w 1929 roku. Niedługo potem dołączyła do niego rodzina i osiedlili się w Kolumbii Brytyjskiej, gdzie Steve, który w Austrii był murarzem i stolarzem, rozpoczął nowe życie jako sadownik w samym sercu kanadyjskiej doliny Okanagan. Pomimo opuszczenia Europy, żyły w nim wspomnienia o walkach.
Wiele lat później, kiedy Steve ubiegał się o obywatelstwo kanadyjskie, jego historia ponownie wyszła na światło dzienne. Podczas procesu naturalizacji sędzia zapytał go, czy byłby gotów bronić swojego nowego kraju. Steve bez wahania odpowiedział: „Z radością skorzystałbym z okazji, aby to powtórzyć”, nawiązując do swojej wcześniejszej walki z nazistami. Pamela wyjaśnia: „To śmiałe stwierdzenie zwróciło uwagę protokolanta sądowego i historia szybko się rozeszła”. Podchwyciły ją gazety w całej Kanadzie, w tym „The Montreal Gazette” i „The Vancouver Sun”. Walka z Hitlerem i gotowość Steve’a do ponownej walki stały się symbolem oporu w obliczu ucisku.
Steve był trzykrotnie żonaty i miał łącznie 12 dzieci: 8 córek i 4 synów. Kontynuując swoją pasję do podnoszenia ciężarów, stał się zapalonym sadownikiem i ciężko pracował w swoim zawodzie aż do śmierci 19 stycznia 1986 r. w wieku 81 lat na zawał serca. Został pochowany na cmentarzu Oliver Cemetery obok rodziny.
Gdy Pamela zagłębiała się w historię swojej rodziny, zdała sobie sprawę, jak niewielu jej krewnych wiedziało o tej niesamowitej historii. „Wiedzieli, że był siłaczem i podnosił ciężary, kilku członków rodziny wiedziało, że był zaangażowany w jakąś formę ruchu oporu, ale nie wiedzieli z kim, w jakim stopniu ani jak wielką rolę odegrał” – mówi. To odkrycie nie tylko ją zaskoczyło, ale także zbliżyło do nowo poznanych członków rodziny.
Obejrzyj krótki filmik, na którym opowiada nam o swoich doświadczeniach związanych z odkryciem:
Rozmyślając nad historią swojego dziadka, Pamela zdała sobie sprawę, jak ważne jest dzielenie się opowieściami, które w przeciwnym razie mogłyby zostać zapomniane. „Oczywiście możemy się z nich wiele nauczyć i fascynować się nimi” – powiedziała. Dodała, że trauma okresu międzywojennego prawdopodobnie przyczyniła się do tego, że wiele z tych historii pozostało nieopowiedzianych. Był to burzliwy okres i wiele osób, które przeżyły wojny i okres międzywojenny w Europie, nie mówiło o tym zbyt wiele. Nie bez powodu, ponieważ wiązało się to z wieloma traumatycznymi przeżyciami.
Dla Pameli odkrycie przeszłości swojego dziadka było nie tylko osobistym doświadczeniem, ale także przypomnieniem o sile indywidualnych działań. „Gdyby nie podjął tych decyzji lub nie wyjechał z kraju, nie byłoby mnie tutaj” – powiedziała. „Zaczynasz się zastanawiać, ile osób nie byłoby na świecie, gdyby nie podjęto tych drobnych decyzji”.
Pamela uważa, że decyzja jej dziadka o podjęciu walki z faszyzmem jest historią, którą warto opowiedzieć. „Zdecydował się powstać i walczyć, a to jest coś, o czym warto pamiętać”. Chociaż walka z Hitlerem nie zmieniła biegu historii, ukształtowała przyszłość jej rodziny i przypomina o tym, jak ważne jest przeciwstawianie się złu, nawet w obliczu przytłaczającej przewagi przeciwnika.
„Te historie są naprawdę ważne z wielu powodów” – podsumowuje. „Łączą nas z przeszłością i pomagają zrozumieć, jak nawet niewielkie akty oporu mogą odbić się echem na kolejne pokolenia”.


