MyHeritage wita Sarę, naszego Community Managera dla Szwecji!

MyHeritage wita Sarę, naszego Community Managera dla Szwecji!
Sara, nasz nowy Community Manager dla Szwecji

Sara, nasz nowy Community Manager dla Szwecji

Sara właśnie dołączyła do zespołu MyHeritage i otrzymała za zadanie opiekowanie się naszą prawie 400 tyś społecznością użytkowników z Szwecji. Dodatkowo, od dzisiaj Sara będzie prowadzić codziennie szwedzkiego Bloga wzbogacając go o nowinki genealogiczne z Szwecji i nie tylko.

Za Sarą już przygotowany po raz pierwszy wpis na Blogu szwedzkim, w którym przedstawia ona fascynującą historię rodziny o tym jak udało się jej odnaleźć zaginionego wujka. Poniżej znajduje się podsumowanie jej historii.

Strona rodziny jej matki pochodzi z wschodniego wybrzeża Szwecji i sięga 1700 roku. Jednak to strona jej ojca jest naprawdę fascynująca. Po II wojnie światowej obydwie strony jej dziadków wyemigrowały do Szwecji.

Jej dziadek Fransesco pochodził z Taranto w południowych Włoszech i spotkał babcię Sary – Mariettą kiedy ta wyemigrowała z Finlandii. Mieszkali razem w Szwecji i tam w 1958 roku urodził się ojciec Sary. Kilka lat później jej dziadek zmarł pozostawiając jej ojca samego bez rodzeństwa. 20 lat po śmierci babci Sary jej ojciec dowiedział się z aktu zgony ojca o dwóch braciach, jednym mieszkającym w Szwecji i drugim we Włoszech. Oczywiście skontaktował się z bratem w Szwecji, jednakże z przyczyn osobistych ten nie chciał się z nim spotkać. Natomiast z bratem we Włoszech nigdy nie usiłował się skontaktował uważając, iż jest to „zbyt daleko”.

Sara jak również jej siostry nie chciały odpuścić poszukiwań, gdyż bardzo się cieszyły na myśl o kuzynach, których nigdy nie miały. Wszystkie wysiłki okazały się bezskuteczne. Po zdaniu matury w 2005 roku Sara zdecydowała się zacisnąć zęby i polecieć do Włoszech. Zabrała ze sobą wszystkie możliwe informacje jakie udało się jej uzbierać na temat brata ojca i po przyjeździe do Włoszech udała się do kafejki internetowej, aby przeszukać żółte strony, jednakże bez skutecznie.

Po kolejnych trzech miesiącach mieszkania we Włoszech i podszkoleniu się w języku na tydzień przed powrotem do Szwecji, poprosiła towarzyszkę jej podróży, aby sprawdzić jeszcze raz wspomniane żółte strony. Sprawdziła je jeszcze raz i odkryła już lepszą znajomością włoskiego, iż jej wujek ku jej zdumieniu miał błędnie imię w akcie zgonu. Szukała ponownie używając poprawnej pisowni i voila! Szybko spisała jego adres i numer telefonu.

W towarzystwie przyjaciółki z którą podróżowała udała się do miasta Taranto. Wsiadały do nocnego pociągu do Taranto i udały się bezpośrednio do biura turystycznego, aby znaleźć jakieś miejsce w hotelu. Sara opowiedziała recepcjonistce swoją historię, a ta zaofiarowała pomoc i zadzwoniła na numer jej wujka, niejakiego Pana Gian Paulo. Pan Paulo potwierdził wtedy, że jego ojcem był Fransesco Delfino, dziadek Sary.

Co to musiała być za chwila dla Sary. Powiedziała: „w tym wypadku Panie Delfino musi Pan być moim wujkiem, a bratem mojego taty.” W ciągu godziny jej nowy kuzyn odebrał ją, a chwilę później siedzieli w jej wuja kuchni. Mówił o tym, jak został opuszczony przez swojego ojca, który następnie udał się na emigrację do Szwecji!

Od lewej Sary ojciec z bratem

Od lewej Sary ojciec z bratem

Dwa miesiące później bracia po raz pierwszy spotkali się. Rodzina obecnie pozostaje w stałym kontakcie i rodzice Sary nawet zdecydowali się wziąć lekcje języka włoskiego zapisując się na stosowny kurs.

Serdecznie witamy Sarę w zespole MyHeritage i chcielibyśmy jej podziękować za opisanie tej doskonałej historii. Historia Sary pokazuje, co można osiągnąć dzięki wytrwałości. Być może jedna gałąź w drzewie, na którą mniej zwracamy uwagę kryje w sobie jakiś żyjących krewnych? Bądź kryje się za nią jakaś niesamowita historia…Nic innego jak rozpocząć badania historii rodziny! Zapraszamy Was również do przesyłania nam historii waszych rodzin, bliskich znajomych (za ich zgodą) – z wielką przyjemnością opublikujemy je na Blogu i nagrodzimy jedno rocznym Premium abonamentem. Historie można przesyłać na: justyna@myheritage.com. Dziękujemy!

Komentarze

Adres e-mail jest prywatny i nie będzie wyświetlany.

  • naja

    20 sierpnia, 2011

    Szukam kontaktu z moim stryjem/brat ojca/ wiem ze mieszka w Szwecji wraz z rodzina.Stanislaw Narel, wiek 65-70 lat

  • Lind

    10 marca, 2013

    Hej!
    Jezeli ogloszenie wyzej,jest juz nieaktualne (data 2011) to prosze je usunac.Jesli „naja” szuka dalej prosze zglosic sie do mnie.
    Jest taka osoba,S.N. niedaleko Sztokholmu i ur 1942-10-06.

  • Lind

    10 marca, 2013

    Dziwne,ze jest jeszcze inna osoba o nazwisku Narel,88 lat.
    Tez blisko Sztokholmu.

  • Ania

    29 lipca, 2013

    Witam,poszukuje swojego ojca-Tadeusz Furman,jego ostatnie jakie znam miejsce zamieszkania to miasto w Szwecji-Hoor

  • Marzena

    9 kwietnia, 2014

    W latach 1980-82? rodzina szwedzka adoptowała dwoje polskich bliźniąt (Jacek i Agatka Dziublińscy z Elbląga) Zmieniono im imiona na Sara i John, nie znam nazwiska. Rodzeństwo poszukuje z nimi kontaktu. kontakt –