Mój Tata szukał swojego zaginionego japońskiego dziecka przez całe życie. Odnalazłam go dzięki MyHeritage!
- Od Katie


Odkąd kiedy byłam małą dziewczynką i sięgam pamięcią, czułam, że w mojej rodzinie brakuje jakiejś części.
Na początku lat 50 mój ojciec, John Vierra, który służył w różnych gałęziach amerykańskiej armii, stacjonował w Japonii. Służył w Marynarce Wojennej, Korpusie Piechoty Morskiej i Siłach Powietrznych jako szeregowiec pierwszej klasy i lotnik trzeciej klasy, w ramach intensywnej obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych na tym obszarze, wspierającej operacje wojny koreańskiej. Wtedy Japonia wciąż borykała się z następstwami II wojny światowej i znajdowała się pod okupacją sił alianckich, na czele ze Stanami Zjednoczonymi. To właśnie Japonia była kluczowym węzłem logistycznym i strategicznym dla sił USA i ONZ podczas konfliktu koreańskiego.
Przebywając w Japonii, mój ojciec poznał młodą Japonkę, w której się zakochał i rozważał nawet ślub. Kobieta zaszła w ciążę, a mój ojciec w ramach służby wojskowej, musiał wyjechać w czasie ciąży. Niedługo potem wrócił do Japonii i szukał jej tak długo, aż ją odnalazł. Ale ona się zmieniła. Jej ojciec lub inni członkowie rodziny namówili ją, by całkowicie z nim zerwała. Z uwagi na piętno i presję społeczną w tamtym czasie, posiadanie dziecka z amerykańskim żołnierzem było uważane za skandal, zwłaszcza że dzieci mieszanej rasy często spotykały się z silną dyskryminacją. Powiedziała mu, że urodziła dziewczynkę i oddała ją do adopcji, ale w rzeczywistości urodziła chłopca: mojego brata. Mój ojciec, sądząc, że ma córkę bezpowrotnie utraconą, bezskutecznie próbował jej szukać przez lata.
Ojciec wrócił do Stanów Zjednoczonych i w końcu poznał i poślubił moją matkę Shirley, która posiadała syna z poprzedniego małżeństwa, mojego brata Jamesa. Urodziłam się w 1954 roku w Santa Cruz. W 2000 roku James niestety odszedł z tego świata.
Ojciec nigdy nie otrząsnął się po stracie, której doświadczył, zanim poznał moją matkę. Widziałem, jak wielokrotnie płakał, ponieważ nie mógł odnaleźć swojego dziecka. W tej kwestii jego dusza nigdy nie zaznała spokoju.
Ze złamanym sercem odszedł w 2003 roku po długiej walce ze stwardnieniem rozsianym. Zawsze ciążyło mi to, że nigdy nie był w stanie wyleczyć tej rany.
Nieoczekiwane odkrycie
Moja kuzynka w 2022 roku przebadała swoje DNA na MyHeritage i pewnego dnia zadzwoniła do mnie z zaskakującą wiadomością: znalazła kuzyna w Japonii. „Charlene” – zapytałam ją, „nie wiedziałaś, że mój tata miał dziecko w Japonii?”. Myślałam, że wiedziała. A potem nastąpił przełom, powiedziała: „Cóż, jeśli tak, to wygląda na to, że znaleźliśmy Twoją siostrzenicę. Oznacza to, że jej ojciec jest Twoim bratem”.
Początkowo niedowierzałam. Powiedziałam: „Nie mam brata, mam siostrę”. Dowody wydawały się jednak niezaprzeczalne. Dzięki DNA MyHeritage, Charlene odnalazła zaginione dziecko mojego Ojca.
Mój brat, Akihiko, urodził się w 1952 roku, ale przez całe życie powtarzano mu, że jego amerykański ojciec porzucił go. Jego matka nigdy nie wspominała o jego biologicznym ojcu. Dopiero w dorosłym życiu powiedziała mu, że nie żyje.
Wbrew trudnemu i smutnemu dzieciństwu, Akihiko podjął studia wyższe i odniósł sukces akademicki. Studiował nauki o Ziemi, uzyskał tytuł doktora geofizyki w młodym wieku i został profesorem specjalizującym się w sejsmologii, geodezji i badaniach tsunami. Podczas pracy i badań często odwiedzał Kalifornię, nie zdając sobie sprawy, że jego rodzina jest na wyciągnięcie ręki. W wieku 65 lat przeszedł na emeryturę z pełnoetatowych badań akademickich.
W 2022 r. jego córka Naima bez informowania Akihiko, postanowiła wykonać test DNA, aby sprawdzić, czy znajdzie więcej informacji o swoim amerykańskim dziadku. Gdy pojawiło się dopasowanie z Charlene, wówczas Charlene poprosiła mnie o wykonanie testu DNA, aby to potwierdzić, a nawet miała już dla mnie zestaw DNA. Wykonałam go i okazało się, że Naima rzeczywiście jest moją siostrzenicą. Teraz gdy potwierdziłam już, że jej ojciec jest moim bratem, Naima postanowiła podzielić się tą wiadomością z Akihiko.
„Odkąd byłem małym chłopcem, czułem się opuszczony przez Ojca. Miałem więc mieszane uczucia”, mówi Akihiko. „ Nie potrafię wyrazić, jak trudne było życie w Japonii dla japońsko-amerykańskiego dziecka mieszanej rasy, takiego jak ja, zwłaszcza w latach 50 i 60 ubiegłego wieku, kiedy nękanie i dyskryminacja były na porządku dziennym.”
Udało mi się przekazać bratu prawdę: że nasz Ojciec nigdy nie zrezygnował z prób odnalezienia go i że bardzo go kochał.
„Byłem kompletnie zaskoczony tym, co mi powiedziała”, mówi Akihiko. „ To była dla mnie wielka niespodzianka i trudno mi było uwierzyć, że to prawda, ponieważ nic nie wiedziałem o moim biologicznym ojcu przez całe moje życie, odkąd się urodziłem”. Był całkowicie zaskoczony, gdy dowiedział się, że moi rodzice próbowali go odnaleźć przez tyle lat. „To było takie smutne, że nie mogli mnie znaleźć, gdy byłem dzieckiem” – mówi. „To zmieniłoby sposób, w jaki zawsze czułem się dorastając, jako niechciany, porzucony przez Ojca. Najbardziej zasmuciła mnie wiadomość o tym, że mój ojciec nigdy nie dowiedział się, że ma syna i odszedł, nie poznawszy mnie”.
Bardzo uszczęśliwił go fakt, że nasz ojciec pamiętał o nim przez cały czas i że tak bardzo chciał go odnaleźć. Aż w końcu odnaleźliśmy się my.
Wypełniając luki w historii
Kiedy po raz pierwszy spotkaliśmy się na lotnisku, podbiegliśmy do siebie, przytuliliśmy się i pocałowaliśmy, zupełnie jakbyśmy znali się całe życie.
To była natychmiastowa i głęboka więź. Prawie tak, jakbyśmy razem dorastali; tak to czuję, bo jesteśmy ze sobą bardzo blisko. Od razu zauważyłam, że jest podobny do mojego Taty. To niesamowite. Mówi do mnie „moja słodka siostrzyczko” i „moja Sharona”, a ja nazywam go „starszym bratem”. Jest kochający, życzliwy i hojny. Otwiera mi drzwi, nosi moją torebkę… Ten człowiek troszczy się o mnie; o swoją młodszą siostrę.
Od tego czasu Akihiko odwiedził mnie w Kalifornii trzy razy; w 2023, 2024 i ponownie teraz, na kolejną długą wizytę. Wspólnie uzupełniliśmy luki w naszej wspólnej historii. Zebraliśmy całą rodzinę, by się z nim spotkała. Brat mojego taty pobiegł i przytulił go, mówiąc: „To tak, jakbym przytulał mojego brata. Wyglądasz zupełnie, jak on”.
Zabrałam Akihiko w niektóre z moich ulubionych miejsc: do starych zakątków w Santa Cruz i na Festiwal Portugalski. Chciałam, by poznał swoje dziedzictwo. Pokazałam mu miejsca, w których mógłby dorastać, jeśli znaleźlibyśmy go wcześniej.
„Sharon przedstawiła mnie wielu moim krewnym mieszkającym w USA, w tym moim wujkom, ciotkom, kuzynom i braciom stryjecznym”, powiedział Akihiko. „Dowiedziałem się także o moim zmarłym dziadku i babci. Byłem zdumiony, jak wielu mam krewnych w Stanach Zjednoczonych. Szczególnie ucieszyłem się, gdy dowiedziałem się, że młodszy brat mojej Babci wciąż żyje i choć jest w podeszłym wieku, ma się dobrze. Sharon powiedziała mi, że nasi przodkowie do Ameryki wyemigrowali z portugalskiej wyspy Madera”.
Każdego dnia piszemy do siebie kilka razy dziennie e-maile. Nie lubimy rozstawać się ze sobą. Próbujemy nadrobić stracone lata i chcemy jak najlepiej wykorzystać czas, który odzyskaliśmy razem. Łączą nas szczególne, znaczące więzi.
Zjednoczona rodzina
Shirley, moja mama, obecnie 93- latka, również powitała Akihiko w naszej rodzinie z otwartymi ramionami. „Kocham ją, a ona traktuje mnie jak własnego syna”, mówi Akihiko. Traktuje ją z wielkim szacunkiem.
To, że odnaleźliśmy się nawzajem po 7 dekadach bycia osobno – każde z nas po drugiej stronie świata – jest tak niesamowite, tak niezwykłe. Dzięki temu, że MyHeritage to globalna platforma do badania historii rodziny, stało się to możliwe. Możliwe jest znalezienie tego, czego szukałeś w miejscach, o których nie myślałeś, że są możliwe, nawet w Japonii. Możesz dowiedzieć się, czego pragnąłeś po tylu latach, po tym jak nie miałeś pojęcia, po tym jak nie wiedziałeś, że jest taka opcja. Nadal możesz wykonać prosty test DNA MyHeritage i nadal dokonać niezwykłego przełomu w życiu.
Każdego dnia z całego świata napływa tak wiele negatywnych wiadomości. My natomiast dajemy nadzieję, szerzymy dobrą nowinę na świecie. Postrzegam nasze ponowne spotkanie jako cud. Mój brat i ja tworzymy naprawdę zgrany zespół.
Myślę często o moim ojcu; o tym, jak jego miłość i poszukiwanie dziecka ciągnęły się przez dziesięciolecia. Domknęliśmy dla niego i dla mojego brata niesamowity cykl. Jest mi tylko smutno, że trwało to tak długo i żałuję, że mój ojciec nie może teraz tu z nami być.
Bardzo dziękujemy Sharon i Akihiko za podzielenie się z nami ich naprawdę niesamowitą historią. Jeśli Ty również dokonałeś niesamowitego odkrycia z MyHeritage, chcielibyśmy o tym usłyszeć! Prosimy o przesłanie go do nas poprzez ten formularz lub poprzez adres email: stories@myheritage.com.