3727838068480zdjecie

Rodzina na swoim: dom i ziemia naszych przodków?

Komentarze0

Czy poznaliście dom i ziemię swoich przodków? Ekscytująca może okazać się podróż do miejscowości, domu lub grobu naszych przodków. Śledząc gdzie i jak żyli nasi przodkowie dawno temu jest niesamowitym doświadczeniem. Czasem ta podróż wymaga przekroczenia granicy kraju, czasem też nasi przodkowie żyli tuż nieopodal nas przez kilka wieków – każda historia jest inna, a gdy już ją odkryjemy jesteśmy tak szczęśliwi, że moglibyśmy światu wykrzyczeć „eureka”!

Jak zaplanować zwiedzanie miejsca, gdzie nasi przodkowie niegdyś mieszkali? Nie zapomnijcie dać sobie dużo czasu na spacery, aby móc się wkleić w lokalną kulturę. Bądźcie odważni, może i spotkacie kogoś, kto może powiedzieć Wam coś więcej lub pokazać fotografie z minionych dni. Rozważcie pobyt w lub w pobliżu miejscowości, wybierzcie się na obiad do najstarszej restauracji w miejscowości, kto wie czego możecie się i tam dowiedzieć. Gdziekolwiek jesteście, robicie zdjęcia – obejmujące budynki, ulice, kościoły i cmentarze – odwiedzie miejscowe archiwum i prowadźcie dziennik, aby nie zapomnieć o ważnych szczegółów.

Pamiętajcie, aby dobrze przygotować się do tej sentymentalnej podróży, zapatrzcie się w odpowiednie mapy, z biegiem lat dużo mogło się zmienić, więc nie tracić cennego czasu na nieścisłości.

Jak pisze na swoim Blogu Małgorzata Nowaczyk odwiedziła ona dom swoich przodków pod Poznaniem… Niestety, nie zostało z niego nic, akurat ta połowa, w której mieszkali dziadkowie została zburzona (druga połowa nadal stoi!).

fot. Małgoarzta Nowaczyk


Mój kuzyn Jurek, który urodził się w tym domu, zawsze marzył, żeby wziąć sobie z niego kawałek belki z sufitu. Ja chciałam wziąć trochę ziemi, na której stał kiedyś dom. I tak razem, po łyczku do rzemyczka, z pomocą kuzynki Renaty, przywiozłam do domu ziemię, kawałek belki z sufitu oraz kawałek cegły z muru. Jechały ze mną z Poznania nad morze, z powrotem do Poznania, do Warszawy, aby w końcu wylądować w moim domu w Hamilton.

Powoli, powoli zbierałam cząsteczki upamiętniające dom moich dziadków – fiolki do ziemi, zdjęcie, podkładki. Wczoraj wszystko to razem złożyłam w Shadow box.

Czy udało Wam się odkryć dom przodków? Czy wybraliście się w tę sentymentalną podróż, aby zbadać szczegóły?

Zostaw komentarz

Adres email jest prywatny i nie zostanie wyświetlony