

Jakie znaczenie ma nasz rodowód dla kształtowania się społeczeństwa obywatelskiego? Polacy, naród zamieszkujący głównie obszar Rzeczypospolitej Polskiej i będący jej głównym składnikiem ludnościowym, poza granicami Polski tworzący Polonię.
Liczbę Polaków zamieszkałych na terenie Polski ocenia się, według ostatniego (2011) spisu powszechnego na 38 mln. Diaspora polska według różnych źródeł stanowi natomiast około 20 milionów. Stowarzyszenie „Wspólnota Polska” szacuje liczbę Polaków i Polonii na całym świecie w liczbie około 60 mln.
Jakiś czas temu w miesięczniku Znak pojawił się bardzo ciekawy artykuł na temat genealogii Polaków. O tym, że rodowód większości Polaków jest chłopski, nie szlachecki to słyszałam od zawsze. Poparto tę teorię bardzo ciekawymi przykładami.
Marta Duch-Dyngosz: „Dzisiejsza klasa średnia ma chłopskie pochodzenie. Czy w tym należy szukać źródeł deficytu społecznego zaufania, bierności obywatelskiej i obsesyjnego konsumowania przyjemności? Jedynie akceptacja własnego rodowodu daje szanse na zbudowanie dojrzałej tożsamości i uzyskania poczucia wpływu na rzeczywistość społeczno-polityczną.”
Jacek Wasilewski: „Pęd do posiadania jest u nas jedną z cech mentalności wiejskiej. W społeczeństwach zachodnich postawa konsumpcjonistyczna jest wytworem kapitalizmu. W Polsce, w której nie było mieszczaństwa, nie było gospodarki wolnorynkowej, jest konsekwencją chłopskiej nędzy. Wartością była i jest rzecz materialna. Niepewność egzystencji i doświadczenia pokoleń wymusiły strategię gromadzenia dóbr, która w wielu sytuacjach była warunkiem przeżycia. Stąd płynęła ogromna wartość przypisywana posiadanej ziemi i nieustanne, przysłowiowe bitwy o miedzę.”
Andrzej Mencwel: „Pojęcia prowincji i centrum mają sens nie tylko przestrzenny, ale także mentalny. Być centrum to również być sprawcą, liderem historii świata. Zakłada to poczucie, by odwołać się do Stanisława Brzozowskiego, dojrzałości dziejowej. Prowincja natomiast jest niedojrzała, nietwórcza, receptywna, a nawet bezwolna. Od schyłku I Rzeczypospolitej i czasu rozbiorów Polacy żyli w złożonym splocie relacji zniewalających. Gdy jest się wielokrotnie pozbawionym wolności zarówno w wymiarze politycznym, gdyż państwo zostaje podzielone między zaborców, jak też w stosunkach społecznych, które do końca XIX w. pozostają anachroniczne, nieomal feudalne, to trudno mieć poczucie sprawstwa swoich dziejów.”
Na swoim genealogicznym Blogu Małgorzata Nowaczyk pyta prowokacyjnie – „Ilu z nas się przyzna do chłopskiego pochodzenia?” Zachęcamy do komentarzy pod tym postem!
źródło:miesiecznik.znak.com.pl
