Wpis eksperta: Jak poszukiwać przodków z zaboru rosyjskiego?

Komentarze2

Zapraszamy do zapoznania się z drugim wpisem na naszym blogu, od eksperta genealogii, Alana Jakmana. Więcej na temat Alana i jego pracy można znaleźć na końcu tego artykułu. 

Na terenach, które znalazły się w granicach zaboru rosyjskiego, przodków poszukuje wielu historyków rodzinnych. Poszczególne regiony różnią się nieco w specyfikacji prowadzonych badań rodzinnych, ale można znaleźć wspólne elementy dotyczące całego omawianego obszaru. Czy język rosyjski będzie przeszkodą dla dalszych poszukiwań?

Księgi metrykalne w zaborze rosyjskim prowadzone były w większości przypadków w sposób narracyjny. Tylko dla terenów wprost włączonych w granice Imperium Rosyjskiego przez pewien czas prowadzone były księgi tabelaryczne, lecz i w nich zapis był narracyjny. Ksiądz spisujący akta był jednocześnie urzędnikiem stanu cywilnego, stąd księgi pełniły funkcję zarówno dokumentów kościelnych, jak i urzędowych. Parafia każdego wyznania prowadziła osobne księgi (z wyjątkami w latach 1808-1825).

Przodkowie z zaboru rosyjskiego: Język w aktach metrykalnych

Dużą przeszkodą dla detektywów rodzinnej przeszłości jest język, w jakim spisywano księgi metrykalne. Dla poprawnego objaśnienia sytuacji, jaka miała miejsce na terenie zaboru rosyjskiego w tym temacie, musimy zagłębić się nieco w ówczesne granice geograficzne.

Na terenach wschodnich dawnej Rzeczpospolitej włączonych do Imperium Rosyjskiego, dziś w większości obejmujących terytorium Litwy, Białorusi i Ukrainy, ale także i część m.in. Podlasia, obowiązywały inne przepisy prawa, stąd też inaczej wyglądało prowadzenie ksiąg metrykalnych. Do końca XVIII wieku akta metrykalne spisywano w języku łacińskim, choć w trakcie prowadzonych badań zdarzało się, że zapisy były prowadzone w języku polskim. Później, do roku 1848 (w dekanatach białostockim i sokólskim do 1849) metryki były zapisywane w języku polskim. Po roku 1848 (lub 1849) musimy zmierzyć się z odczytaniem, często niełatwej cyrylicy.

Akt urodzenia z 1756 roku, parafia Strabla

Z kolei księgi parafialne prowadzone w tzw. kongresówce, czyli Królestwie Polskim, rządziły się innymi prawami. Do roku 1808 księgi prowadzone były wyznaniowo w języku łacińskim, w latach 1808-1825 i obowiązywaniu tzw. Kodeksu Napoleona księgi parafialne pełniły jednocześnie funkcje ksiąg cywilnych. Stąd też w tych księgach znaleźć możemy zapisy dotyczące narodzin osób wyznania mojżeszowego. Wówczas też księgi te prowadzone były w języku polskim. W roku 1826 wprowadzono na tym terenie Kodeks cywilny, który niewiele zmieniał w kwestii prowadzenia akt metrykalnych. Duża zmiana nastąpiła po powstaniu styczniowym, kiedy od połowy 1868 roku księża byli zobowiązani do prowadzenia zapisów wyłącznie języku rosyjskim. Stan ten utrzymywał się, w zależności od poszczególnych regionów, do ok. 1917 roku. W okresie tym parafie mogły prowadzić równolegle księgi w języku polskim, lecz zdarzało się to bardzo rzadko. Zapisy przez cały czas prowadzone były w sposób narracyjny.

Przodkowie z zaboru rosyjskiego: Jakie dane zawierają akta metrykalne?

W księgach narodzin odnajdziemy informację o rodzicach dziecka, ich wieku, statusie społecznym/zawodzie ojca oraz miejscu zamieszkania. W dokumencie informowano też o dacie dziennej i godzinie narodzin dziecka, jego rodzicach chrzestnych i stawiających (świadkach), w obecności których, najczęściej ojciec (ewentualnie akuszerka), okazywał narodzone niemowlę. Czasami, najczęściej w latach 1808-1825, zdarzało się, że określano stopień pokrewieństwa/powinowactwa/znajomości pomiędzy chrzestnymi lub stawiającymi a rodzicami – np. brat ojca, dziadek, sąsiad.

Akt urodzenia z 1828 roku, parafia ewangelicka św. Trójcy w Łodzi

Akta małżeństw zawierają informacje o nowozaślubionych: ich imiona, nazwiska, miejsce narodzin, wiek, status społeczny, stan cywilny, imiona rodziców. Ksiądz odnotowywał również, gdzie mieszkają, a jeśli przybyli z innej wioski, także od ilu lat są mieszkańcami tej miejscowości. Od skrupulatności księdza zależało też, czy zapisano informacje o tym, czy rodzice nupturientów żyją. W przypadku żołnierzy zapisywano numer pozwolenia na zawarcie związku małżeńskiego, czasami jednostkę, w której służył. Gdy małżonkowie zawarli umowę przedślubną (intercyzę),odnotowywano jej numer oraz imię, nazwisko notariusza wraz z siedzibą jego kancelarii. W dokumencie odnajdziemy też podstawowe informacje o świadkach.

W dokumentach zgonów genealodzy odnajdą podstawowe dane o zmarłym. Jeśli zgłaszającym zgon informacje te były znane, podawano też imiona rodziców i miejsce urodzenia nieżyjącego. Raczej nie podawano przyczyny zgonów (z wyjątkiem terenów wschodnich). Częściej na tę informację można natrafić w aktach wytwarzanych przed 1800 rokiem.

Akt zgonu z 1898 roku, parafia Pabianice

W każdym z wyżej wymienionych rodzajów akt określano też, czy osoby występujące w dokumencie potrafią pisać. Jeśli tak, najczęściej własnoręcznie podpisywały metrykę. Niejednokrotnie zdarzało się jednak, że ksiądz odnotowywał, iż „ojciec i stawiający są niepiśmienny”, a faktycznie potrafili pisać.

Przodkowie z zaboru rosyjskiego: Gdzie znajdziemy księgi?

Księgi metrykalne, w szczególności te po 1808 roku, najczęściej odnajdziemy w archiwach państwowych. Części z nich, obejmujących koniec XIX i początek XX wieku należy szukać w Urzędach Stanu Cywilnego. Księgi kościelne, a więc w szczególności te wytworzone przed rokiem 1808, znajdować się będą w archiwach diecezjalnych. Nadal jednak wiele ksiąg, w szczególności z terenów Podlasia, znajduje się w kancelariach parafialnych. Wówczas też, podobnie jak w przypadku archiwów kościelnych, prowadzenie poszukiwań możliwe jest tylko na miejscu.

Akt urodzenia z 1870 roku dla terenów włączonych do Imperium Rosyjskiego, parafia Strabla

Dużym ułatwieniem dla poszukiwaczy, których przodkowie mieszkali na terenie zaboru rosyjskiego będą wykazy urodzonych/zaślubionych/zmarłych, które były bardzo często zapisywano na ostatnich stronach księgi. Zazwyczaj były one alfabetycznie według nazwiska (czasami imion). Zdarza się jednak, że takich spisów nie ma i wówczas trzeba poszukiwać krewnych, wertując każdą kartę.

Należy też pamiętać, że po roku 1825 prowadzono jednocześnie księgi cywilne (w języku polskim), jak i kościelne (w języku łacińskim). Te drugie zawierały znacząco mniej informacji, lecz w przypadku niezachowania się metryk urzędowych, należy poszukiwać tych parafialnych.
Osoby zainteresowane poszukiwaniem przodków zapraszam na stronę More Maiorum. Poszukiwacze korzeni.

Alan Jakman – od blisko 10 lat interesuje się genealogią, a od ponad 6 lat prowadzi miesięcznik genealogiczny „More Maiorum”, który cieszy się sporą popularnością wśród entuzjastów genealogii i historii. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach oraz Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Zajmuje się także historią lokalną Bielska-Białej.

Zostaw komentarz

Adres email jest prywatny i nie zostanie wyświetlony

  • Henryk


    Sierpień 5, 2019

    Siostra rodzona mojego dziadka Feliksa Zielińskiego która urodziła się w 95-015 Głowno wyszła za mąż za Rosjanina w Moskwie.Był to zamożny mężczyzna jeden z najbogatszych przemysłowych w Moskwie.Chciałbym odnaleźć tą rodzinę w Moskwie.

  • Michał


    Sierpień 7, 2019

    Witam,

    w tym miejscu warto by również dodać, że daty urodzin i zgonów powinny uwzględniać różnice kalendarzy. W zaborze rosyjskim jeśli dobrze pamiętam do początku XX wieku obowiązywał kalendarz juliański, przesunięty w stosunku do obowiązującego w innych zaborach jak i współcześnie gregoriańskiego.
    Pozdrawiam,
    Michał Gortych